Stal Gorzów
Sponsor Stali Gorzów
 
strona główna / Historia klubu
   
 
 
06.08.2008

Historia

W roku 1947 przy Zakładach Mechanicznych powstaje klub KS Gwardia, a później KS Stal. Dnia 6 czerwca 1948 nastąpiła inauguracja rozgrywek żużlowych 1 i 2 ligi. Gorzowska drużyna rozpoczyna rozgrywki w ramach Poznańskiej Ligi Okręgowej na maszynach przystosowanych.

 

Po kilku latach zmagań na 3-ligowych torach w 1955 zespól zostaje zgłoszony do rozgrywek drugiej ligi. W 1960 roku w meczu II ligi grupy "Zachód" drużyna z Gorzowa przegrała ze Spartą Wrocław. Mimo to Stal miała cały czas szansę na awans do I ligi. Niestety w rozgrywkach tych nie powiodło się nam i ostatecznie uzyskaliśmy czwartą lokatę. W Roku 1961 drużyna w końcu wywalczyła awans do I ligi. W całym sezonie tylko dwa razy udało się rywalom nas pokonać (Krosno, Tarnów) a nazwiska Edmunda Migosia, Bronisław Rogala, Edwarda Pilarczyka, czy Jerzego Padewskiego były już wtedy dobrze znane nie tylko przez mieszkańców Gorzowa. W przeciągu dwóch pierwszych sezonów w ekstraklasie gorzowianie upodobali sobie dolne rejony tabeli. Rok 1962 był rokiem trudnym dla beniaminka, ale zespól po wygraniu meczów barażowych z Zgrzeblarkami Zielona Góra obronił swoje miejsce w pierwszej lidze, aby ją już nie opuścić przez następne długie lata . Dopiero w 1964 roku przychodzi pierwszy sukces w postaci zdobycia srebrnego medalu DMP.

 

 

 

Takie same pozycje "Stalowcy" zajmowali jeszcze przez dwa następne sezony. Bitwa w 1967 roku zakończyła się brakiem medalu i czwartym miejscem. Rok później Stal ponownie został wicemistrzem kraju. Rok 1969 był ogromnym sukcesem gorzowskiego sportu żużlowego, wtedy po raz pierwszy drużyna z nad Warty została drużynowym mistrzem Polski. Po sukcesie w roku 1969 liczono na obronę tytułu w przyszłym sezonie, niestety piąte miejsce ostudziło marzenia kibiców. Następny rok przyniósł srebrny, już piąty z resztą medal w historii klubu. Od 1973 do 1979 roku gorzowianie stawali na podium i zdobywali medale złote w 1973,1975,1978 i srebrne w 1974,1979. Do sukcesu całej drużyny w latach 70-tych Edmund Migoś w 1970 roku, Zenon Plech w roku 1972 i 1974, Edward Jancarz w 1975 i Bogusław Nowak w 1977 dołożyli jeszcze tytuły IMP. W 1980 roku zawodnicy Stali zajęli znowu czwarte miejsce. Rok 1981 to dominacja klubów z Ziemi Lubuskiej. Złoto wywalczyli zawodnicy Falubazu Zielona Góra, a srebro Stal Gorzów Wlkp. W następnym sezonie historia powtórzyła się. W 1983 roku nasza drużyna wywalczyła ostatni jak do tej pory tytuł DMP.

 

 

 

Rok później gorzowski klub zajął dopiero ósmą lokatę. W następnych latach gorzowianie jeździli przeciętnie poza rokiem 1987, w którym zdobyli brązowy medal. Lata 1990 - 1991 przyniosły dwa czwarte miejsca. Od lokaty na podium zarówno w 90 jak i 91 roku dzieliły nas tylko małe punkty. W roku 1992 Stal została wicemistrzami Polski. Kolejne cztery sezony przebiegły bez większych sukcesów. 50-cio lecie klub obchodził w 1997 roku z tej okazji działacze wprowadzili zmiany mające poprawić wyniki drużyny. Została zmieniona nazwa drużyny ze "Stali" na "Pergo" oraz kupiono z Torunia Tomasza Bajerskiego za rekordową sumę 600.000 zł. Podpisano też kontrakt z mistrzem świata z 1994 roku Tony Rickardssonem. I rzeczywiście Pergo od nowego sezonu spisywało się na medal... srebrny jak się później okazało. Po tym sezonie z Gorzowa odszedł Piotr Świst, jego odejście i kilka mniejszych czynników sprawiło, że w 1998 roku Pergo po ciężkiej walce obroniło się przed spadkiem.

 

 

 

Po odmłodzeniu składu w następnym sezonie Pergo zajęło szóstą lokatę dającą prawo startu w sezonie 2000 w zreformowanej ekstra lidze gdzie w nowym sezonie Gorzów zdobył brązowy medal by po czwartym miejscu w roku 2001 przeżyć najgorszy sezon od czterdziestu lat zakończony degradacja do niższej ligi. Reasumując, minione półwiecze dostarczyło wielu niezapomnianych chwil sympatykom gorzowskiego klubu i na pewno tez zasłużony klub doczeka jeszcze wielu sukcesów...

 

 

 

Potwierdzeniem tego był sezon 2003, pomimo wielkich kłopotów finansowych Stal przetrwała stawiając na wychowanków. Gdy zespól opuścili Mariusz Staszewski i Piotr Świst w klubie postawiono na młodzież. Juniorzy wsparci Piotrem Paluchem, Robertem Flisem i trójką Szwedów przystępowali do sezonu z zamiarem utrzymania zespołu, w rzeczywistość do końca walczyli o trzecie miejsce w tabeli sprawiając swoim kibicom nie jedną niespodziankę. W rundzie zasadniczej podopieczni Stanisława Chomskiego odnoszą 8 zwycięstw, awansując do grupy drużyn walczących o awans. Gorzowianie ostatecznie kończą sezon na 4 pozycji, wygrywając 9 spotkań, 10 przegrywając i raz remisując na zakończenie sezonu przed własną publicznością z RKM Rybnik.

 

 

 

Niemalże wierną kopią sezonu 2003 okazał się sezon 2004, kiedy gorzowska drużyna zbudowana w oparciu o miejscowych zawodników zakończyła sezon na 4 miejscu. Zupełnie inne nastroje towarzyszyły żużlowcom i działaczom przed sezonem 2005. Klub pozyskał zacnego sponsora - firmę MARS RTV AGD. Cel dla drużyny został jasno określony. Był nim awans do grona drużyn ekstraligowych. Drużyna została wzmocniona byłym indywidualnym mistrzem świata z 2000 roku, Anglikiem Markiem Loramem. Po fazie grupowej cel wydawał się w zasięgu ręki. Zespół zakończył tą część rozgrywek na pierwszym miejscu. Niestety, przegrany półfinał z KM Ostrów Wlkp. spowodował, że gorzowianie do meczu o trzecie miejsce z RKM Rybnik przystąpili w krajowym składzie i ostatecznie trzeci rok z rzędu zakończyli rozgrywki na czwartej pozycji. Przyszłość klubu stanęła pod dużym znakiem zapytania. Sponsor strategiczny firma MARS RTV AGD zrezygnowała z dalszego wspierania gorzowskich żużlowców. Klub opuścił najzdolniejszy gorzowski junior Paweł Hlib, który przeniósł się do aktualnego wówczas drużynowego mistrza Polski Unii Tarnów. W dniu 19.12.2005 roku odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawczo - Wyborcze podczas którego wybrano nowy sześcioosobowy Zarząd KS Stal Gorzów, na czele którego wybrano Władysława Komarnickiego. Przed zespołem jako cel postawiono zakwalifikowanie się do pierwszej czwórki. W sezonie 2006 obowiązywał nowy regulamin i po raz pierwszy w historii polskiego żużla nie ograniczono liczby startujących zawodników zagranicznych. Gorzowski klub reprezentowało aż sześciu zawodników spoza Polski. Liderem drużyny został Szwed David Ruud. Lecz bardzo groźna kontuzja uniemożliwiła mu starty w najważniejszych meczach w końcówce sezonu. Jednak gorzowska drużyna osiągnęła zakładany wyniki i czwarty raz z rzędu zakończyła rozgrywki na 4 pozycji.

 

 

 

Sezon 2007 to dla Stali szczególny rok. Już przed startem rozgrywek zapowiadano wielkie osiągnięcia, które miały być uwieńczeniem obchodów 750lecia miasta i 60lecia Klubu. W dojściu do tego celu pomóc miało zakontraktowanie m.in. Mateja Ferjana, Jespera Jensena i Magnusa Zetterstroema.. Jak się później okazało, Stal Gorzów miała kilku bohaterów, którym to zawdzięcza się upragniony awans do ekstraligi.

 

 

 

Sezon 2007 z pewnością nazwać można rokiem znaczących zmian. Pomijając samo wielkie osiągnięcie, a więc wygranie przez Stal pierwszej ligi, warto wspomnieć o pracach remontowych, które ruszyły na stadionie im. Edwarda Jancarza. W końcu kibice mogli zasiąść w około całego toru, gdyż dobudowana została brakująca część trybuny. Zmiany te okazały się bezcenne, gdyż niemalże przez cały rok stadion pękał w szwach. Stal Gorzów pomimo kontuzji, które dręczyły zawodników w końcowej fazie rozgrywek, okazała się być drużyną solidną i zgraną. Niemalże każdy powinien być wyróżniony, lecz na szczególną uwagę zasługuje lojalna postawa Ferjana, który odmówił wzięcia łapówki od członków włodarzy konkurentów na drodze Stali do e-ligi, KM Ostrów Wlkp. Z radością kibice powitali również powracającego do formy po pamiętnej kontuzji – Davida Ruuda. W fazie play-off zaskoczył natomiast Niklas Klingberg, który przejął pałeczkę, gdy słabsze występy notował Jensen. Uwagę przykuwał ponadto Thomas Jonasson, który rozwija swój talent z roku na rok. Kibice dopingowali Stalowców także w zawodach indywidualnych, m.in. w Ostrowie, gdzie Paweł Hlib stanął na najniższym stopniu podium w finale IMŚJ. Wiele było zatem czynników stanowiących o sile Gorzowa w sezonie 2007, sile, która sprawiła, że 21ego września miasto opanowała fala radości o barwach żółto-niebieskich...

 

 

 

Po pięciu latach spędzonych w pierwszej lidze, kibice z nadzieją patrzyli na kolejny, 2008 rok, w którym to ponownie zasmakowali ekstraligowych wrażeń. Sponsorem tytularnym drużyny została firma Caelum – właściciel Galerii Askany, a 13 października na gorzowskim bulwarze kibice hucznie świętowali powrót ich drużyny do najwyższej klasy rozgrywkowej. Co wcale nie dziwiło fani z niecierpliwością czekali na doniesienia transferowe i wielkie nazwiska. Wielu jako pewniaka w składzie widziało już Jasona Crumpa. Ulubieniec gorzowskiej publiczności wybrał jednak Wrocław, a w międzyczasie fani Stali zadowolić się musieli informacją o zakontraktowaniu Petera Karlssona. Na prawdziwą bombę trzeba było jednak jeszcze trochę poczekać. W ostatnich dniach listopada, za pośrednictwem mediów, prezes Komarnicki poinformował, iż dogadał się z najlepszym polskim zawodnikiem - Tomaszem Gollobem oraz będącym wówczas Indywidualnym Mistrzem Polski - Rune Holtą. Przedstawiono również projekty rozbudowy stadionu, którego otwarcie nastąpiło kilka dni przed inauguracją sezonu.

 

 

 

Pierwszy mecz, z osłabionym podczas okienka transferowego Atlasem Wrocław, z powodu opadów deszczu, przeniesiony został o sześć dni. 12 kwietnia, Stalowcy wygrali trzynastoma punktami by nazajutrz przegrać w Derbach Ziemi Lubuskiej z będącym w świetnej dyspozycji Falubazem. W ogólnym rozrachunku, runda zasadnicza przysparzała kibicom wielu pozytywnych jak i negatywnych wrażeń. Cieszyły przede wszystkim znakomite mecze z Unią Leszno, jednak w zapomnienie chciałoby się puścić wszystkie przegrane przy Śląskiej pojedynki, a w szczególności ten z Zieloną Górą. W rundzie play-off gorzowianie mieli szanse trafić na Unię Leszno, która wydawała się być bardzo komfortowym rywalem. Słaba postawa w dwóch ostatnich spotkaniach sezonu zasadniczego spowodowała jednak, iż to Falubaz sprawdził siłę „Byków” a podopieczni trenera Chomskiego trafili na Unibax Toruń, z którym po słabym dwumeczu odpadli i ostatecznie zajęli szóste miejsce. Zawiedli ci, którzy Stal do Ekstraligi wprowadzili, a i Rune Holta nie spisał się tak jak tego oczekiwano.

 

 

 

Również przed nowym sezonem spekulowano na temat nowych nazwisk. Po raz kolejny do składu wpisywano Jasona Crumpa, a ten po raz kolejny okazał się być lojalny wobec drużyny z Wrocławia. Skończyło się na solidnym Mateju Zagarze i niepewnych Davidzie Ruudzie oraz Rafale Okoniewskim.

 

 

 

W przedsezonowych sparingach Stal znów jeździła z zębem, a dobra postawa „Okonia” zwiastowała sezon pełen wrażeń. Na inaugurację do Leszna, gdzie przed rokiem gorzowianie wywalczyli remis, żużlowcy jechali z nadzieją wygranej. Rzeczywistość okazała się być jednak zupełnie inna i Uniści wręcz rozjechali naszych zawodników. W trzech kolejnych spotkaniach, Gollob i spółka jednak wygrywali, a pojedynek w Gdańsku i ostatni bieg meczu zapadnie w pamięci niejednego kibica. Po serii zwycięstw przyszły dwie, bardzo bolesne porażki. Najpierw z Włókniarzem u siebie, a potem… z Falubazem na wyjeździe. W Zielonej Górze Stalowcy nie pokazali praktycznie nic i zostali pokonani różnicą trzydziestu sześciu punktów. Runda rewanżowa była jednak o wiele bardziej udana. Poza wygranymi Derbami, przyszły także zwycięstwa w Częstochowie i we Wrocławiu. Będąca w gazie Stal, w play-off trafiła na rywala zza miedzy – Falubaz. Pierwszy mecz na własnym stadionie drużyna Stanisława Chomskiego przegrała dwoma punktami. W rewanżu pojechała znakomicie, jednak nie wystarczyło to do awansu. Gdyby nie słabsza postawa borykającego się z kontuzją Tomasza Golloba, Stal zapewne wywiozłaby z południowej części woj. lubuskiego chociaż remis. Jedynym pocieszeniem pozostaje fakt zrobienia najkorzystniejszego wyniku na torze późniejszych Mistrzów Polski w sezonie 2009.

 


 
 
  
  
 
 
 

06.09.2010

Fanki i nie tylko zapraszamy przed obiektyw!

 

 

Stal Gorzów poszukuje ładnych, naturalnych i odważnych dziewcząt,  które nie boją się obiektywu aparatu fotograficznego, do nowego projektu. Przedsięwzięcie będzie adresowane przede wszystkim do kibiców żużlowych, ale nie tylko. Wszystkie chętne dziewczęta prosimy o kontakt na adres mailowy j.gumowski@stalgorzow.pl. Aplikacja powinna zawierać zdjęcia (format legitymacyjny i całej sylwetki). Zastrzegamy sobie prawo do skontaktowania się tylko z wybranymi osobami. 

 
 

05.09.2010

Brąz DMŚJ w Rye House

 

Reprezentacja Danii Drużynowym Mistrzem Świata Juniorów. Juniorzy tego kraju okazali się najlepsi na angielskim torze Rye House. Na drugim stopniu podium stanęli Szwedzi, z kolei tylko brązowe medale wywalczyli Polacy. Najwięcej punktów w ekipie "biało-czerwonych" wywalczył zawodnik Stali - Przemysław Pawlicki - 14.

więcej

 
 

04.09.2010

Stal Gorzów trzecia w ZLM

 

W piątek w Zielonej Górze odbyła się pierwsza runda Zachodniej Ligi Młodzieżowej. W turnieju najlepsza okazała się drużyna Unibaksu Toruń. Druga lokata przypadła juniorom Falubazu Zielona Góra. Trzecie miejsce zajęły drużyny Unii Leszno oraz Stali Gorzów.

 

więcej

 
 

03.09.2010

Stal Gorzów zaprasza na zakończenie sezonu motocyklowego na Długiem

 

 

Miłośnicy motocykli z Moto Spartans zapraszają w sobotę  4 września na zakończenie sezonu motocyklowego nad jezioro Długie niedaleko Strzelec Krajeńskich. W programie imprezy pokazy off - roadowe, wystawa motocykli, konkurencje sprawnościowe, koncert zespołu Panama, taniec z ogniami. - Na pewno będzie sporo fajnej zabawy i widowiskwych konkurencji - zapewnia Andrzej Ziemba, organizator. Patronat nad imprezą objęła Stal Gorzów. Na plaży pojawią się m.in. nasi złoci juniorzy Łukasz Cyran i Paweł Parys. Start o godzinie 11.

 
 

02.09.2010

To był mój pierwszy występ w Łodzi - Bartosz Zmarzlik

 

Awans do finałowego turnieju Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski wywalczyła czwórka, jednak w łódzkim turnieju zabrakło jednego z liderów młodej drużyny Stali - Pawła Zmarzlika. W miejsce starszego brata wskoczył - Bartosz, jak się okazało z zadania wywiązał się znakomicie. 

więcej