PGE Ekstraliga - Najlepsza żużlowa liga świata
PGE Ekstraliga - Najlepsza żużlowa liga świata
Oficjalna strona Klubu Żużlowego Stal Gorzów | StalGorzow.pl
Stal Gorzów
Oficjalna strona klubu
Stal Gorzów - Ostrovia Ostrów - 21.09.2019r. - piłka ręczna
Truly Work

GALPS: Spotkanie od początku przebiegało pod nasze dyktando - Stal Bowling City Gorzów vs AWF 2 (wypowiedzi)

Data: 19 STYCZEŃ 2017 10:00 / Autor:
GALPS: Spotkanie od początku przebiegało pod nasze dyktando - Stal Bowling City Gorzów vs AWF 2 (wypowiedzi)

Stalowcy bez większych problemów pokonali ekipę AWF 2, wygrywając 3:0. Co siatkarze Stal Bowling City Gorzów mówili po tym spotkaniu?

Daniel Zieliński: Mecz wygrany pewnie. Trzeba wziąć pod uwagę, że drużyna AWF 2 to zespół, który gra w GALPS dopiero pierwszy sezon. Nie jest jeszcze zgrana, jednak ambitnie walczy o każdy punkt, co wyraźnie widać było szczególnie w trzecim secie. W AWF 2 grają również kobiety. Jest im trudniej, ponieważ mecze rozgrywane są na wysokiej siatce, a nie na niższej jak w przypadku kobiecej siatkówki, ale miło, że zdecydowały się na udział tak naprawdę w lidze, gdzie są sami mężczyźni. Gra się na tyle, na ile pozwala przeciwnik. Myślę, że tak można ocenić naszą grę. Przeciwnik nie postawił zbytniego oporu, co było widać na boisku, i co odzwierciedla wynik. Jest to drugi wygrany mecz z rzędu, lecz o serii zwycięstw na razie nie ma co mówić. Teraz naszym zadaniem jest walczyć o każde zwycięstwo w rundzie zasadniczej, aby wyjść z jak najwyższego miejsca do rundy play-off i zrobimy wszystko, żeby tak było. Trwa faza rewanżowa, wcześniej wspominałem o trapiących drużynę kontuzjach. W lepszej formie zdrowotnej jest już Michał Wianecki oraz Marcin Leśko, co widać już po ich grze. Wciąż do siebie dochodzi Przemek Boguta, w trakcie leczenia jest Adam Borek. Mam nadzieję, że w fazie play-off będziemy mogli wrócić do gry i pokazać 100% mocy drużyny.

 

 

Marcin Kuryś: Drużyna AWF 2 jest najsłabszą ekipą w tym sezonie, co potwierdza pozycja w tabeli. Oczywiście nie umniejszam im umiejętności i woli walki, ale w tym sezonie liga jest piekielnie mocna, a jak wiadomo, w siatkówce nie ma remisów, ktoś musi zejść z parkietu pokonany. Spotkanie od początku przebiegało pod nasze dyktando. Narzuciliśmy przeciwnikowi swój styl gry i do końca utrzymaliśmy koncentrację. Przebieg meczu spowodował, że mogliśmy przećwiczyć kilka nowych wariantów zagrań, co na pewno zaprocentuje w kolejnych spotkaniach. Na pewno te dwa zwycięstwa z rzędu budują i mogą napawać optymizmem, ale nasza forma daleka jest od tej, którą reprezentowaliśmy w zeszłym sezonie. Teraz czeka nas trzytygodniowa przerwa, w trakcie której mamy zamiar kilka razy się spotkać i potrenować różne elementy i fragmenty gry. Na koniec ferii planujemy także zagrać sparing. Do treningów wracają już Marcin i Przemek (Marcin Leśko i Przemysław Boguta - dop. red.), co znacząco powinno poprawić naszą grę. Myślę, że w lutym będziemy już oglądać drużynę z poprzedniego sezonu.

 

 

Wojciech Mazur: Mimo że przeciwnik zamyka tabelę rozgrywek, wyszliśmy skoncentrowani na ten mecz. Miało to odbicie w wyniku pierwszego seta, którego wygraliśmy ze znaczną przewagą. Później trochę się rozluźniliśmy i w kolejnych setach oddaliśmy rywalom więcej punktów. Grało mi się dobrze, poćwiczyliśmy zagrania, które niezbyt często wykorzystujemy w innych meczach. Bardzo liczymy na powrót do pełnej dyspozycji Adama Borka. Zwiększy to znacznie siłę naszego ataku. Ta drużyna cały czas się buduje. Gdyby nie kontuzje, być może wyglądałoby to inaczej. Po zmianach zawsze potrzeba czasu, żeby się zgrać, zwłaszcza w siatkówce, bo to sport drużynowy.

 

 

Adam Chmielewski: Teoretycznie można powiedzieć, że rywal był mało wymagający, ale nie lekceważymy żadnego przeciwnika. Grało nam się dobrze i liczą się zdobyte trzy punkty. Miałem możliwość rozegrania ostatniego seta, ale wydaje mi się, że było w porządku. Wszyscy liczymy, że forma wróci na fazę play-off i cieszymy się, że wygrywamy. Potrzebowaliśmy czasu na wyleczenie kontuzji i nadal go potrzebujemy. Ale czas gra na naszą korzyść i myślę, że powalczymy o najwyższe cele.