PGE Ekstraliga - Najlepsza żużlowa liga świata
PGE Ekstraliga - Najlepsza żużlowa liga świata
Oficjalna strona Klubu Żużlowego Stal Gorzów | StalGorzow.pl
Stal Gorzów
Oficjalna strona klubu
16.11.2019r. - godz. 16:00 Stal Gorzów - SPR Bór Oborniki Śląskie - piłka ręczna
Truly Work

Linus Sundstroem kolejny rok w Stali Gorzów

Data: 31 PAŹDZIERNIK 2017 13:00 / Autor: Marcin Malinowski / E-mail:
Linus Sundstroem kolejny rok w Stali Gorzów

W przeddzień rozpoczęcia okresu transferowego mamy dla naszych Kibiców radosną wieść. W sezonie 2018 w barwach Stali Gorzów ponownie zobaczymy Linusa Sundstroema, który uzgodnił warunki kontraktu.

Sympatyczny Szwed tym samym spędzi swój piąty sezon w żółto-niebieskich barwach. W żadnym innym klubie w Polsce nie spędził tyle czasu. W latach 2013-2015 musiał walczyć o miejsce w składzie, a w tym roku ściągnięty był w trybie awaryjnym ze Zdunek Wybrzeża Gdańsk, gdy kontuzji doznał Krzysztof Kasprzak. Zapowiada się jednak, że najbliższe rozgrywki będą dla niego zupełnie inne niż dotychczas.

 

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie wszystkich zawodników da się zatrzymać. Linus dostaje w tym sezonie może nie tyle kredyt zaufania, ale stawiamy na niego w podobny sposób, jak w poprzednich latach z tą różnicą, że nie przewidujemy walki o skład. Była przecież taka konfiguracja z Gapińskim, Świderskim i Sundstroemem, gdzie jeden z nich musiał odpaść. Stwierdziliśmy, że nie wpływało to za dobrze na żadnego z zawodników, bo każdy z nich wiedział, że przy słabszym występie w następnych zawodach nie pojedzie, a to budzi myśli i działania, które nie powodują większej motywacji, a jedynie zwątpienie w swoje możliwości. Nie buduje to relacji na linii zawodnik-trener. Linus jest na takim etapie, żeby rywalizować z powodzeniem na torach Ekstraligi, co pokazał już w minionych sezonach. W tym roku, jako zawodnik oczekujący, poza jednym meczem we Wrocławiu, zdał egzamin - przyznał trener Stanisław Chomski.

 

Szkoleniowiec wierzy, że gwarancja startów pozwoli 27-latkowi jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła i pójść w ślady Nielsa Kristiana Iversena, który największe sukcesy święcił właśnie w Stali. - Efekt powinien być zgodny z oczekiwaniami jego i naszego klubu - dodał opiekun gorzowskiej drużyny. Jak się okazuje, reprezentant Trzech Koron był pierwszym wyborem klubu z Gorzowa. - Był brany pod uwagę w kontekście składu. Trudno było mu jednak przypisywać rolę, którą będzie pełnić. Po odejściu dwójki naszych zawodników było wiadomo, że jeżeli mamy do wyboru kilku żużlowców, którzy opuszczają kluby z różnych względów, to nasza wzajemna znajomość z Linusem, jego determinacja, chęci oraz wola rywalizacji i wykazania swojej przydatności dla zespołu w Stali Gorzów spowodowały, że łatwiej było na niego postawić. Linus jest w podobnym wieku, co Iversen. Jego średnia w Elitserien była wysoka i daje do myślenia, że ten zawodnik ma potencjał. Jeżeli będzie czuł, że ufamy mu i dajemy możliwość regularnych startów w lidze, to liczę na to, że odpłaci nam taką jazdą, jaką byśmy chcieli - kontynuował Chomski.

 

- Linus jest "typowym Skandynawem", człowiekiem o stałych uczuciach, nie pokazującym emocji. Spełniał rolę bardzo trudną, a nigdy nie dał odczuć, że jest niezadowolony. Akceptował wszystkie decyzje, które nie zawsze są popularne dla zawodników. Jest siedmiu żużlowców i każdy ma swój interes, żeby jak najwięcej jeździć. Taktyka i inne względy decydowały jednak, że mógł startować więcej, ale nie jechał. Trzeba Szwedowi oddać to, że gdy dotknęła nas bieda w postaci kontuzji Krzysztofa Kasprzaka, a była możliwość, by przy zgodzie gdańskiego klubu mógł u nas jeździć, to bez wahania się zgodził. To trzeba docenić. Jego charakter fajnie się komponuje z drużyną, którą będziemy mieli w tym roku - zdradził na koniec trener.

 

Sam zawodnik bardzo cieszył się z osiągniętego porozumienia - Jestem szczęśliwy, że uzgodniłem warunki ze Stalą na rok 2018. Gorzów jest już jak dom po czterech latach współpracy. W 2017 roku dość niespodziewanie przyszedłem do zespołu i wykorzystałem szansę. Nawet jeśli nie miałem najlepszych spotkań u siebie, to w klubie wierzyli we mnie i będziemy nadal pracować razem. Przeżyłem jeden z najlepszych swoich sezonów. Mnie i mój team czeka jednak ciężka praca w zimie, by dobrze przygotować się na kolejny sezon. Dostałem swoją szansę od Stali i chcę się odpłacić zdobywaniem punktów i walką na torze. Cieszę się, że znów jestem w domu - przyznał Linus. - Bawcie się dobrze zimą i do zobaczenia wkrótce na torze - dodał, zwracając się do kibiców.