PGE Ekstraliga - Najlepsza żużlowa liga świata
PGE Ekstraliga - Najlepsza żużlowa liga świata
Oficjalna strona Klubu Żużlowego Stal Gorzów | StalGorzow.pl
Stal Gorzów
Oficjalna strona klubu
Stal Gorzów - Ostrovia Ostrów - 21.09.2019r. - piłka ręczna
Truly Work

Nowi w Stali: Tomasz Gintowt

Data: 05 WRZESIEŃ 2018 09:00 / Autor: Kinga Taisner / E-mail:
Nowi w Stali: Tomasz Gintowt

Wielki powrót wychowanka gorzowskiej piłki ręcznej - tak media określały transfer Tomasza Gintowta z Grunwaldu do Stali. A jak o sobie mówi ten skromny zawodnik?

Data urodzenia: 13 września 1994.

Numer: 13

Wzrost: 178 cm

Waga: 81 kg

Ulubiony kolor: niebieski

Ulubiona książka: „Bogaty ojciec, biedny ojciec”

Ulubiony film/serial: „Cast away”, „Wyspa Tajemnic”

Ulubione danie: Preferuję zdrowe żywienie, więc ryż, kasza, makaron…

Ulubiony napój: Woda mineralna

Sportowy wzór/idol: Kiedyś Ivano Balić, teraz podpatruję od każdego coś nowego, by wpleść to do swojego repertuaru.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką ręczną?

- To na pewno była druga klasa szkoły podstawowej. To jak wszyscy w Gorzowie – Szkoła Podstawowa nr 15. Pierwsze zajęcia miałem z Piotrem Gintowtem, dwa razy w tygodniu, oczywiście mówię o tacie. Na początku co prawda to miało mało wspólnego z piłką ręczną, ale tak się właśnie zaczęło.

 

To było z Twojej woli? Czy może tata miał na to wpływ?

- Nie, samo się chyba wzięło. Pojawiło się coś nowego, jakieś nowe „treningi”, chociaż bardziej wtedy to były SKS-y. Na początku dużo zabawy, a później właśnie się to przerodziło w poważniejsze treningi.

 

Co uważasz za najpiękniejsze w piłce ręcznej?

- Na pewno jest to sport drużynowy i mocno kontaktowy. No i oczywiście te emocje, to trzymanie w niepewności do ostatnich minut, gdzie przy remisie to naprawdę do ostatnich minut wszystko może się wydarzyć w samej końcówce

 

Dlaczego akurat środek rozegrania?

-  To jest taki play-maker, czyli, ktoś, kto kieruje grą, rozgrywa piłkę. Jakoś tak podpasowało mi to… rządzenie (śmiech).

 

To trudna pozycja?

- Trudna, ponieważ zawodnik musi tę grę prowadzić, zmieniać tempo rozegrania tej piłki, ale to mi pasuje, tam się odnajduję.

 

A czujesz czasem ciężar podejmowania decyzji na sobie?

- Lubię ten ciężar, lubię dyrygować zespołem i mu przewodzić.

 

Opowiedz o specyfice gry na rozegraniu.

- Na pewno mniej bilans swój, tylko pracuje się na dwa rozegrania po bokach. Takie troszkę obsłużenie kołowego i dyrygowanie drużyną.

 

A gdybyś miał wybrać sobie teraz pozycję, to jaka by to była?

- Wzrostowo to raczej lewe skrzydło (śmiech).

 

Czy gra w pierwszej lidze to będzie dla Ciebie wyzwanie?

- Na pewno. Mam troszkę ogrania w tej lidze, ale z każdym sezonie stawiamy sobie poprzeczkę wyżej, dlatego to na pewno będzie wyzwanie. Z tego powodu tak ciężko się do tego przygotowujemy.

 

Co robisz w życiu poza sportem?

- Troszkę mało tego czasu jest poza sportem. Skończyłem jednak budownictwo i dalej się kształcę.

 

Gdyby nie piłka ręczna to…?

- Dobre pytanie… Ciężko mi znaleźć jakąś odpowiedź… ale myślę, że zostałbym w sporcie. Moim zamiłowaniem jest sport, sportowy tryb życia, także, jak nie piłka ręczna… to może nożna? Coś by się wybrało!

 

Czyli piłka ręczna to Twój główny plan na życie?

- Tak. Chciałbym, żeby był główny, bo to kocham, robię to przez większość mojego życia i nie wyobrażam sobie, żeby nie było w moim życiu piłki ręcznej.

 

Co w przypadku kontuzji?

- Nie ukrywajmy, że te kontuzje się zdarzają, odpukać! Ale no cóż. Jak się przytrafi, to ciężka rehabilitacja, by wrócić silniejszym.

 

Jakiś plan awaryjny?

- Może szkolenie młodzieży, może funkcja trenera… coś na pewno w około tego sportu.

 

Największe sportowe marzenie?

- Aktualnie to chyba gra w Superlidze, gdzie jeszcze nie miałem okazji grać. Chciałbym móc spróbować swoich szans.

 

Największe prywatne marzenie?

- Mieć zdrową rodzinę i podróżować.

 

Co robisz zaraz po wstaniu z łóżka?

- Toaleta, łyk wody i śniadanko.

 

Nałogi?

- Tylko sport!

 

Wydarzenie lub osoba, która znacząco wpłynęła na Twoje życie lub zmieniła Twój światopogląd?

- Myślę, że tata. Zaszczepił we mnie piłkę ręczną, pokazał mi, jak to się je, jak to funkcjonuje. Przez cały okres dojrzewania uczył mnie i nauczył tego sportu. To znacząca rola w moim życiu.

 

Osoba, której najwięcej zawdzięczasz w sporcie?

- Też tata. Tak, jak wspomniałem, dzięki niemu tak się rozwinąłem sportowo, wiem, co to ciężka praca dzięki niemu, a z jego rad korzystam do dzisiaj.

 

Hobby?

- Jak tylko znajdziemy chwilę czasu, to planujemy z dziewczyną – Angeliką – podróże, troszkę zwiedzamy na każde wakacje. Na resztę nie ma czasu, ale jak jest wolna chwila, to dobrą książką nie pogardzę.