PGE Ekstraliga - Najlepsza żużlowa liga świata
PGE Ekstraliga - Najlepsza żużlowa liga świata
Oficjalna strona Klubu Żużlowego Stal Gorzów | StalGorzow.pl
Stal Gorzów
Oficjalna strona klubu
Stal Gorzów - SMS ZPRP Gdańsk 27.04.2019 - godz. 18:30
Aplikacja Truly Work

Rafał Karczmarz: Pierwszy raz przy moim nazwisku pojawiła się dwucyfrówka w Ekstralidze, więc jest mega! - truly.work Stal Gorzów vs Speed Car Motor Lublin (wypowiedzi)

Data: 14 KWIECIEŃ 2019 13:00 / Autor: Karolina Swora
Rafał Karczmarz: Pierwszy raz przy moim nazwisku pojawiła się dwucyfrówka w Ekstralidze, więc jest mega! - truly.work Stal Gorzów vs Speed Car Motor Lublin (wypowiedzi)

Piątkowy wieczór bez wątpienia należał do ekipy Stali, mimo trudnego początku zawodów pokonała ona tegorocznego beniaminka 49:41. W dużej mierze było to możliwe, dzięki świetnemu występowi naszego juniora - Rafała Karczmarza. Bardzo cenne punkty dołożył również Szymon Woźniak.

Gorzowski junior po zawodach nie krył swojej radości zarówno z wyniku indywidualnegol jak i ze zwycięstwa drużyny. - Bardzo dobry był to dla mnie mecz, na pewno zapisze go w swojej pamięci. Nie spodziewałem się takiego wyniku, ale wiedziałem, że muszę walczyć do końca, a każdy mój punkt jest ważny dla drużyny. Czułem dzisiaj, że mogę walczyć z przeciwnikami i zdobywać punkty. Jestem bardzo zadowolony z mojego wyniku. Pierwszy raz przy moim nazwisku pojawiła się “dwucyfrówka” w Ekstralidze,więc jest mega! - stwierdził Rafał.

Nie obyło się jednak  bez drobnych komplikacji w teamie Karczmarza. - Po pierwszym moim biegu zrobiłem małe korekty i sprzęt spisywał się super! W ostatnich biegach miałem problem ze sprzęgłem, w moim przed ostatnim starcie przepaliło mi się sprzęgło i musieliśmy je wymienić. Wybiło mnie to trochę z rytmu. W ostatnim swoim wyścigu zawodnik, co prawdą nie dowiózł do mety ani jednego “oczka”. lecz pamiętać należy, że był to bieg nominowany.

 

Bez większych komplikacji obyło się za to u Szymona Woźniaka, który w meczu z Speed Car Motorem Lublin zdobył 11 punktów z dwoma bonusami w pięciu startach. Zawodnik po meczu mocno podkreślał, że mimo iż został on wygrany wcale nie był spotkaniem łatwym - Już na przedmeczowej konferencji prasowej mówiłem, że dzisiejszy mecz będzie bardzo wyrównany i pełen ostrej rywalizacji na torze. Chyba się nie pomyliłem. Na początku drużyna z Lublina prowadziła 6 punktami i to nas troszeczkę zaskoczyło, ale jestem dumny z naszej drużyny. Przy tym nerwowym początku pokazaliśmy zimną krew, nie spanikowaliśmy.  Konsekwentnie robiliśmy swoje, bieg po biegu zbieraliśmy informacje na temat toru, który wciąż dochodzi do siebie po zimie - zaznaczał zawodnik.

Przy tak trudnych zawodach bardzo ważna jest współpraca i wzajemne wsparcie wewnątrz drużyny, a tego w piątek nie zabrakło - Początek sezonu jest specyficzny i cały czasu szukamy jeszcze, testujemy silniki. Czasu na testy jest bardzo mało, ktoś jedzie dobrze, a zaraz ma wpadkę i kolejny zawodnik musi odrabiać. Staramy się być drużyną i nie jest ważne, kto zrobi punkty, a kto nie. Dużo ze sobą rozmawiamy, staramy się sobie pomagać bez względu na to kto, jak punktuje. To mi się bardzo podoba, jest drużyna i wszystko w niej działa,jak należy. To jest fajne i jestem z tego dumny! - to właśnie według Woźniaka było kluczem do zwycięstwa nad drużyną z Lublina.