Tylko jedna wygrana i zaledwie dwa punkty w tabeli po 6 kolejkach rozgrywek pierwszoligowych mogą być mylące, jeśli chodzi o dyspozycję drużyny z Sierpca. Ekipa z województwa mazowieckiego miała bowiem kilku silnych rywali, jak na przykład Spójnię Gdynia czy Polski Cukier Pomezanię Malbork, z którymi długo toczyła wyrównany pojedynek i przegrywała niezbyt znaczną ilością bramek (wynik meczu z Malborkiem to 24:26). Dość łatwa wygrana na Śląsku Wrocław nie może być wielką chlubą, bowiem wrocławianie w tym sezonie jeszcze nie zdobyli żadnego punktu w tabeli, trudno też mówić o dobrym spotkaniu w Wieluniu, czy pojedynku z SMS-em Gdańsk. Jaka więc właściwie jest siła sobotniego rywala żółto-niebieskich? – Pozycja w tabeli Sierpca jest bardzo myląca. Ktoś punkty zdobywa, ktoś nie, Sierpc nie miał szczęścia do tej pory w zdobywaniu tych punktów, niewiele przegrał z Wągrowcem i innymi drużynami. Oglądaliśmy materiał z ich meczu z Wieluniem i to naprawdę nie jest słaby zespół – ostrzegł Dariusz Molski, trener gorzowskiej Stali.

 

Gorzowianie po remisie w Wieluniu nie mogą być zadowoleni, bowiem 6-bramkowa przewaga, jaką mieli w pierwszej połowie, została przez nich bardzo szybko roztrwoniona. Problem z obroną przeciwnika w formule 5:1 z indywidualnym kryciem Stanisława Gębali oraz wkradająca się nerwowość w grę naszych zawodników sprawiła, że Wieluń był przez chwilę blisko sprawienia niespodzianki i pokonania świetnie spisującego się na początku sezonu beniaminka z Gorzowa, jednak ostatecznie padł remis, który nie zadowalał żadnej z drużyn. – Musimy cieszyć się z tego punktu, który udało się przywieźć z Wielunia. W tej lidze nie ma już słabych drużyn, wszyscy stopniowo ogrywają się z przeciwnikami, z tą ligą. Prawie przegrany mecz zremisowaliśmy, więc powinniśmy się cieszyć z wyniku tego meczu – powiedział trener żółto-niebieskich.

 

Początek roku akademickiego na gorzowskim AWF-ie od meczu z Wągrowcem niepokoił gorzowskiego szkoleniowca, który podkreślał, że dodatkowe obciążenia aż 6 młodych zawodników Stali, mogą mieć odbicie w ich zniżce formy. – Widać efekty zmiany trybu życia u studentów, dojedziemy jeszcze tą ostatnią kolejkę przed przerwą, która trafiła nam się przez przełożenie meczu z SMS-em Gdańsk. Przerwa będzie dla nich z korzyścią, a my postaramy się nie stracić punktów w nadchodzącym meczu – dodał szkoleniowiec żółto-niebieskich.

 

Problematyczne mogą być również przeciążenia i nadwyrężenia, które zawsze pojawiają się u zawodników w trakcie sezonu. W Gorzowie problemy ma Stanisław Gębala, który przed meczem z Wieluniem borykał się z problemem z łokciem, a teraz ma mały problem z plecami. Przeziębiony jest też główny obrońca Stali, Dominik Droździk. Czy żółto-niebiescy będą w pełni gotowi do gry w sobotę? – Zawodnicy są bardzo dobrze przygotowani do sezonu fizycznie, co choćby pokazał mecz w Wieluniu, gdzie końcówkę rozegraliśmy bardzo dobrze. Obawiam się o występ Stanisława Gębali, nie wiem czy zagra i nie wiem co będzie z Dominikiem Droździkiem, który z gorączką leży w łóżku. To są nasze problemy, ale nie tylko mi je mamy. Skupiamy się na dobrym rozegraniu tego meczu, nawet jeśli będziemy osłabieni brakiem tych zawodników – wyjaśnił trener Stali.

 

Mecz z Sierpcem już w najbliższą sobotę o godzinie 16.00 w hali przy ulicy Szarych Szeregów 7. Bilety w cenie 12 zł normalny i 8 zł ulgowy dostępne są w sklepie klubowym w CH NoVa Park oraz na pół godziny przed meczem w kasie hali. Dzieci do lat 7 wstęp bezpłatny.

Udostępnij