Seweryn, jak wspominasz pierwsze spotkanie ligowe z Nielbą Wągrowiec?

– Ogólnie wspominam to spotkanie dobrze, mimo że nie należało do najłatwiejszych. Było dużo biegania, bardzo szybka gra. Udało nam się pokonać Nielbę po raz czwarty, dlatego myślę, że był to dobry mecz w naszym wykonaniu.

 

A jak pamiętasz swój występ?

– Ogólnie był to dobry występ, ponieważ mogłem więcej zagrać, trener postawił na mnie i dał mi więcej czasu na boisku, co chyba wykorzystałem. Mam nadzieję, że w tym kolejnym meczu też będę miał szansę trochę pobyć na boisku i pokazać, na co mnie stać. Co prawda wtedy, nie grałem przez cały mecz, ale czasu było na tyle, żebym mógł rzucić kilka bramek, z czego byłem zadowolony.

 

Czy myślisz, że dotąd w sumie aż 4 porażki Nielby ze Stalą mogą wywołać chęć zemszczenia się na Was w meczu w sobotę?

 Myślę, że tak może być. Chłopaki z Nielby na pewno będą chcieli pokazać nam, że są lepszą drużyną i pozbawić nas punktów w tym spotkaniu, zwłaszcza, że grają przed własną publicznością. Te cztery porażki, jakie mieli z nami przed sezonem i w I rundzie, na pewno spowodują, że podejdą do tego meczu ambicjonalnie i postawią nam bardzo trudne warunki.

 

Jakie wg Ciebie są najważniejsze atuty gospodarzy sobotniego pojedynku?

– Myślę, że przede wszystkim zgranie i przemyślane, ułożone akcje. Chłopaki z Wągrowca są też szybcy i to w połączeniu z naprawdę dużym zgraniem oraz dokładnym atakiem pozycyjnym, jest ich najważniejszym atutem. Wiadomo oczywiście, że będą również, że zagrają we własnej hali, w której kibice stawiają się dość licznie i mocno dopingują swoich zawodników. Mimo to, sądzę, że jesteśmy dobrze przygotowani do tego spotkania. Wiemy, jak się przed nimi bronić i postaramy się przełożyć naszą wiedzę na boisko, a w efekcie dołożyć 5. zwycięstwo nad tym zespołem.

 

A jakie atuty ma Stal w porównaniu z Nielbą?

– Myślę, że przede wszystkim jesteśmy drużyną o bardzo mocnej i szczelnej obronie, jednej z najlepszych w lidze. Moim zdaniem ataku też nie mamy złego i dzięki temu ten mecz będzie zdecydowanie emocjonującym widowiskiem, dynamicznym, szybkim i mającym pełno zwrotów akcji. Mamy nadzieję, że okażemy się po raz kolejny lepsi od Wągrowca.

 

Jakie cele stawiacie sobie na ten mecz z drużyną?

– Przede wszystkim wywieźć z Wągrowca punkty, a najchętniej pełna pulę i dorzucić kolejne zwycięstwo nad tą drużyną do naszego dorobku.

 

Czy jest coś, czym Nielba może was zaskoczyć, zagrozić wam?

– Szczerze mówiąc, nie wiem, czy nas czymś zaskoczą. Wiemy, że to zespół groźny na każdej pozycji, z każdej pozycji mogą rzucić nam bramkę, jednak dobrze się przygotowaliśmy do tego meczu i wiemy, co powinniśmy zrobić, żeby Nielba nie zdołała nam zagrozić. Niemniej jednak, spotkanie na pewno będzie inne, niż to w Gorzowie, dużo bardziej wyrównane i przez to ciekawsze dla oka.

 

Czy podróż do Olsztyna mocno Was wyczerpała i może jakoś wpłynąć na Waszą postawę w sobotę?

– Rzeczywiście, podróż do Olsztyna trochę nas wyczerpała. Bardzo trudno jest po 500 kilometrach wyjść i zagrać na pełnej świeżości, tak jak gra się w domu. Wtedy byliśmy zaspani, musieliśmy dodatkowo się pobudzać i byliśmy po prostu zmęczeni. Nie sądzę jednak, żeby ten mecz i wyjazd wpłynął na naszą postawę w kolejnym spotkaniu. Bardzo chcieliśmy wygrać, mimo że to liga jest najważniejsza, a był to tylko mecz Pucharu Polski. Niestety, nie udało się. Teraz zapominamy o tej porażce i skupiamy się na następnym meczu ligowym.

 

Udostępnij