Mecz z Koszalinem przeszedł oczekiwania nawet najbardziej pewnych siebie sympatyków gorzowskiego zespołu. Żółto-niebiescy od początku narzucili swój styl gry i pokazali, że gospodarze pojedynku nie mają na nich żadnych argumentów. – Spotkanie to układało się od samego początku po naszej myśli. Od stanu 7:5 dla nas zrobiło się nagle 15:8 i można powiedzieć, że było po meczu. To co mi się podobało, to to że graliśmy od początku do końca, nie było przestojów w grze i jechaliśmy jak walec. Przeciwnik po prostu się od nas odbijał. Nie mieli na nas żadnej recepty ani pomysłu na granie przeciwko nam. Byliśmy po prostu lepsi – ocenił po spotkaniu trener żółto-niebieskich, Dariusz Molski. – Cieszymy się, że wygraliśmy, bo cały czas chcemy powiększać naszą zdobycz punktową, a żaden przeciwnik nie jest łatwy – dodał Aleksander Kryszeń, jeden z najskuteczniejszych strzelców Stali.

 

Teraz gorzowianie skupiają się na bardzo trudnym spotkaniu z zielonogórskim AZS-em. Akademicy stanowić będą wyzwanie nie tylko ze względu na swoje umiejętności, ale na ciężar rodzajowy meczu derbowego, a jak każdy z kibiców w Gorzowie czy Zielonej Górze wie, lubuskie derby rządzą się swoimi prawami. – Oczywiście, że tak. W piłce ręcznej jest trudno o powtarzalność, każdy mecz jest inny, nic dwa razy się nie zdarza. To może są wyświechtane frazesy, ale tak to jest i trzeba zapomnieć o meczu z Koszalinem i skupić się  na tym, co nasz czeka w najbliższą sobotę – podkreślił szkoleniowiec Stali. – Chcemy pokazać naszym kibicom, że to, co zrobiliśmy teraz, na tych dwóch wyjazdach, to nie był przypadek. Chcemy pokazać, że potrafimy grać dla nich, a nie tylko na wyjazdach. Chcemy pokazać im naszą najlepszą stronę, bo to im się po prostu należy – dodał. Podobnego zdania jest Kryszeń. – Kiedy jeszcze grałem na Śląsku nauczyłem się, że mecze derbowe rządzą się swoimi prawami. Wiemy, że Zielona ma swoje problemy, my także je mamy. Przygotowujemy się na maksa do tego meczu. Będziemy ostro przez tydzień trenować – zapowiedział skrzydłowy gorzowskiego zespołu.

 

Gorzowianie marzą o tym, by w tak ważnym meczu, jakim będzie spotkanie z akademikami z Zielonej Góry, na trybunach zasiadło jak najwięcej kibiców, którzy wesprą żółto-niebieskich w walce o ligowe punkty i miano lepszej ekipy w lubuskiem. W końcu stawka to również panowanie na Ziemi Lubuskiej. – Dla nich gramy, to jest sens naszej gry. Nie gramy dla pustych trybun, nie gramy dla samego grania. Gramy dla kibiców, po to by sprawić im przyjemność i jednocześnie przy okazji sobie – podkreślił Dariusz Molski. – Liczymy, że przyjedzie pełna hala ludzi, że wszyscy  będą kibicować. To są derby lubuszczyzny i nie może wygrać nikt inny niż Gorzów – zapowiedział Kryszeń.

 

Mecz z Zieloną Górą odbędzie się w sobotę o godzinie 18.30 w hali przy Szarych Szeregów 7. Bilety na to spotkanie w cenach 8 zł ulgowy i 12 zł normalny do kupienia w sklepie klubowym i 40 minut przed meczem w kasach hali.

Udostępnij