Dariusz Molski:Tak jak mówiłem, mieliśmy pobiegać i pobiegaliśmy. A do tego jeszcze momentami naprawdę fajnie graliśmy. Graliśmy całym składem w formule 3 razy po 20 minut, co pozwoliło skorzystać z różnych ustawień i systemów gry. Wszyscy pograli mniej więcej w takim samym wymiarze czasu. Jestem zadowolony. To pokazało, gdzie popełniamy takie błędy, które trzeba wyeliminować, bo nie są trudne do zmiany, a wynikają bardziej z braku komunikacji i jakiegoś takiego zaufania sobie, czy przekazywania informacji dotyczących tego, co się dzieje na boisku. To możemy zrobić najprędzej i to zrobimy, natomiast bardzo fajnie grali chłopacy. Podobało mi się to. Aleksander Kryszeń wraca i bardzo dobrze. Dostał swoje 20 minut grania i zaznaczył swoją obecność na boisku. Z tego trzeba się cieszyć. Mamy trochę czasu przed sobą, więc na pewno doszlifuje formę i będzie znowu z powrotem mocnym punktem drużyny. Zdecydowanie sparing na plus.

 

 

Paweł Pedryc: Sobotni sparing z młodzieżową reprezentacją Polski oceniam pozytywnie. Było to nasze pierwsze granie po przerwie świątecznej i myślę, że bardzo ważne, aby nie wypaść z rytmu meczowego. Mogliśmy przetestować różne warianty gry, zarówno w ataku, jak i w obronie. Każdy dostał swoją szansę, co jest bardzo ważne, bo każdy dołożył cegiełkę do tego zwycięstwa. Największym pozytywem tego meczu według mnie był powrót Olka na boisko i jego bramka po dosyć długiej przerwie, spowodowanej kontuzja kolana. Myślę, że ja zaprezentowałem się w obronie solidnie, choć przydarzały się błędy, w ataku dochodziłem do sytuacji rzutowych, ale niestety zabrakło skuteczności.

 

Udostępnij