Kiedy drużyna dwukrotnie wygrywa mecze zaledwie jedną bramką, mówi się o emocjonalnych horrorach dla kibiców, a nie zwykłych meczach ligowych. Mega horrorem i testem nerwów są jednak mecze kończące się remisem i serią rzutów karnych! A dwa takie stały się udziałem sobotniego przeciwnika gorzowskiej drużyny, UKS-u Olimp Grodków. – Na pewno możemy się spodziewać wiele emocji w sobotę. To jest nieprzyjemny zespół. W tamtym roku pierwsze miejsce. Mają dobrych graczy, którzy grają bardzo mądrą, rozważną piłkę, długo ją trzymają. To jest bardzo niewygodny rywal. Prowokują swoją grą błędy u przeciwnika i tego musimy starać się uniknąć, bo jeżeli wdamy się w taką samą grę, czyli damy sobie narzucić ich styl grania, to ten mecz będzie nie dość, ze brzydki, bo szarpany, to dodatkowo cały czas na ostrzu noża – a tego chciałbym uniknąć – powiedział Dariusz Molski.

 

Szkoleniowiec gorzowskiego zespołu przed tym meczem ma dwa zmartwienia – jednym jest przygotowanie drużyny na taktycznie trudnego i nieprzyjemnego rywala, drugim zaś niepełny skład, w którym brakować będzie zawodnika, który w Legnicy zaczął rozwijać młode skrzydła. – Jeszcze nic nie wiadomo na pewno, do soboty jest dużo czasu (śmiech). Może Kubie klimat na kadrze nie będzie służył, albo bardzo za nami zatęskni (śmiech). Faktycznie, muszę się liczyć z ewentualnością, że będziemy grali bez niego. Życie – wyjaśnił trener Molski na temat absencji Kuby Dzieciątkowskiego.

 

Gorzowianie są jednak mocno zbudowani zwycięstwem z ówczesnym liderem tabeli, Miedzią Legnica, a jak wiadomo, zwycięstwa nie tylko dają przewagę, ale budują także atmosferę w drużynie. – Tak, tylko, że tamte emocje były inne. Trzeba zejść szybko na ziemię, skończyć grać na dużej adrenalinie, włączyć więcej chłodnej głowy, bo pomimo tego, że my tą chłodną głowę i doświadczenie wykorzystywaliśmy w tamtym meczu, to tutaj ona musi być jeszcze większa. Musimy grać szachami, a nie bierkami. Więcej, więcej, więcej głowy – zapowiedział szkoleniowiec Stali.

 

Mecz z Olimpem Grodków będzie kolejnym sprawdzianem dla gorzowskiej ekipy, która stopniowo buduje zaufanie kibiców, wygrywając coraz więcej meczów. Tym razem celem jest spokojny mecz, wygrany większą przewagą niż jedna bramka, choć to może okazać się bardzo trudnym zadaniem.

 

Czy się uda? Przekonamy się już w sobotę. Start spotkania o godzinie 16.00 w hali przy Szarych Szeregów 7 – zapraszamy!

 

Bilety w cenach 15 zł normalny, 10 zł ulgowy do kupienia w Sklepie Klubowym w Galerii Manhattan oraz w dniu spotkania w kasach hali na 45 minut przed pierwszym gwizdkiem!

Udostępnij