W meczu IX kolejki PGE Ekstraligi Moje Bermudy Stal Gorzów pokonała na własnym torze Motor Lublin 47:43. Dla gorzowian było to pierwsze tegoroczne zwycięstwo, które tym bardziej cieszy, że w końcu drużyna przełamała złą passę. Poniżej prezentujemy Państwu wypowiedzi pomeczowe reprezentantów obu ekip.

Wiktor Lampart (Motor Lublin): uważam, że mogłem lepiej pojechać. W pierwszym biegu mieliśmy kompletnie w złą stronę ustawiony motocykl. Szkoda mi tych zawodów, bo wiem, że mogłem zrobić więcej punktów, ale skończyło się tak, jak się skończyło. Szkoda, że nie wygraliśmy. Myślę, że gdybym pojechał lepiej to na pewno wygralibyśmy.

Stanisław Chomski (trener Moje Bermudy Stali Gorzów): czuło się to ciśnienie, wkradała się czasami nerwowa atmosfera w zespole, niepewność jazdy zawodników. Muszą być prowadzone jakieś działania, żeby ten zespół podnieść. Wróciliśmy do domu i to jest najważniejsze – z punktami. Nie zdziwiła mnie postawa Motoru Lublin, ten zespół jest na fali, ma bardzo dobrych młodzieżowców. U Rafała wyszło trochę takich technicznych błędów w ustawieniu motocykla, ale ambicja była duża. U wszystkich moich zawodników było widać wolę walki. Były wyścigi, gdzie goście prowadzili 5:1, a my to odbijaliśmy. Trzeba się cieszyć przede wszystkim z punktów i bardzo szybko zbierać siły, zwłaszcza te zdrowotne, żeby jutro znowu skończyć mecz z podniesionym czołem, bo jednak sytuacja zdrowotna po tych upadkach Iversena i Holdera jest, jaka jest. Mam nadzieję, że będą w stanie jutro pojechać.

Grigorij Łaguta (Motor Lublin): zabrakło trochę punktów. Młodzieżowcy trochę słabo pojechali, nawet nie wiem ile punktów zdobyli. Jarek na wyjeździe też nie zrobił tylu punktów, co potrzeba. W naszej drużynie tak naprawdę tylko trzech zawodników punktowało. Brakuje nam na wyjazdach tych punktów. Najważniejsze, że mamy bonus. Teraz mamy mecz u siebie, wiadomo, że będzie łatwiej o zwycięstwo, ale musimy się dobrze przygotować do niego i walczyć do samego końca.

Rafał Karczmarz (Moje Bermudy Stal Gorzów): po pierwszym swoim starcie na pewno byłem zadowolony, bo czułem prędkość w motocyklu i pewność siebie, że mogę wygrać bieg w kolejnych startach. Na pewno poszliśmy nie w tą stronę z ustawieniami i stąd ten wynik. Potraciłem też punkty na trasie, próbowałem to odbić sobie, ale nie udało się. Jutro mamy kolejny dzień, wyciągnę wnioski i będę starał się nie popełniać takich błędów, co dzisiaj. Najważniejsze, że wygraliśmy mecz i cieszymy się bardzo. Ta wygrana na pewno nas podbuduje i będziemy w stanie wygrywać ze wszystkimi.

Udostępnij