W meczu X rundy PGE Ekstraligi Moje Bermudy Stal Gorzów pokonała na własnym torze ekipę beniaminka z Rybnika 52:38. W pierwszym meczu obu drużyn na rybnickim owalu minimalnie zwyciężyli gospodarze 46:44, zatem Stal Gorzów, oprócz dwóch punktów meczowych, zainkasowała także bonus.

W meczu z ROW-em Rybnik w składzie gorzowskiej Stali zabrakło Nielsa K. Iversena, który leczy kontuzję doznaną w pojedynku z Motorem Lublin. Duńczyk we wtorek przeszedł operację i teraz żużlowca czeka rehabilitacja. Sztab szkoleniowy nadwarciańskiego klubu nie skorzystał z możliwości zastosowania zastępstwa zawodnika za „PUK-a”. Szansę od trenera otrzymał Krzysztof Kasprzak, który zanotował kolejny bardzo słaby występ w lidze.

Moje Bermudy Stal Gorzów zwycięstwem nad ekipą z Górnego Śląska zapewniła sobie pozostanie w najlepszej żużlowej lidze świata na sezon 2021. Gorzowianie cały czas mają jeszcze szanse na awans do fazy play-off. Kluczowym dla podopiecznych trenera Stanisława Chomskiego będzie pojedynek z Betardem Spartą Wrocław w najbliższy poniedziałek. Stalowcy, myśląc o rudzie finałowej, muszą ten mecz wygrać.

Porażką w Gorzowie PGG ROW Rybnik przypieczętował spadek do niższej klasy rozgrywkowej. Rybniczanom należą się jednak słowa uznania za walkę do samego końca.

Mecz, ku zaskoczeniu kibiców zgromadzonych na trybunach stadionu im. Edwarda Jancarza, rozpoczął się od zwycięstwa przyjezdnych. Kacper Woryna i Vaclav Milik wygrali moment startowy i objęli prowadzenie. Jednak Szymon Woźniak znalazł sposób na rozdzielenie pary gości i na wyjściu z drugiego łuku wyprzedził Czecha. W biegu juniorskim znów ze startu najlepiej wyszli rybniczanie, ale już na wyjściu z pierwszego łuku Rafał Karczmarz przedarł się na drugą pozycję. Na torze utworzyły się dwie pary – Kamil Nowacki toczył walkę z Rafałem Karczmarzem o zwycięstwo, a o jeden punkt rywalizowali Mateusz Tudzież i Wiktor Jasiński. Zwycięsko z tej batalii wyszli młodzi gorzowianie doprowadzając tym samym do remisu.

W kolejnych dwóch wyścigach brylowali już gospodarze. Najpierw para Thomsen-Holder wygrała dubletem z Lambertem i Szczepaniakiem, a chwilę później poza konkurencją był Bartosz Zmarzlik. Cenny punkt dowiózł do mety Wiktor Jasiński. Gdy wydawało się już, że miejscowi przejęli inicjatywę w meczu do kontrataku przystąpili goście. W gonitwie piątej Sergei Logachev i Vaclav Milik po dobrym starcie objęli prowadzenie, jednak tylko na moment, bo już na wyjściu z pierwszego łuku na drugie miejsce przedarł się Jack Holder, który do ostatnich metrów atakował jeszcze prowadzącego Rosjanina, lecz bezskutecznie. W walce kompletnie nie liczył się po raz kolejny Krzysztof Kasprzak. Rybniczanie zwyciężając w stosunku 4:2 zniwelowali stratę do czterech punktów.

W biegu szóstym po pewne zwycięstwo jechał Anders Thomsen. Drugi ze Stalowców, Rafał Karczmarz walczył o jeden punkt z Mateuszem Szczepaniakiem, który przez większą część dystansu skutecznie bronił się przed atakami rywala, jednak błąd na wyjściu z ostatniego wirażu pozbawił reprezentanta ROW-u cennego „oczka”. W wyścigu kończącym drugą serię startów miejscowi powiększyli przewagę do ośmiu punktów. Zwyciężył mistrz świata, który przywiózł za plecami mistrza Europy, a na trzecim miejscu linię mety minął Szymon Woźniak. Niegroźny uślizg na wyjściu z pierwszego łuku zanotował Mateusz Tudzież, który szybko wstał i zszedł na murawę.

Trzecia seria startów rozpoczęła się od dwóch biegowych remisów. W gonitwie dziesiątej pierwszy punkt w meczu zdobył Krzysztof Kasprzak, który przywiózł za plecami juniora Rekinów, Kamila Nowackiego. Wygrał Jack Holder, którego angaż do Gorzowa był strzałem w dziesiątkę. Australijczyk w każdym meczu staje na wysokości zadania i zdobywa pokaźne ilości punktów.

Losy meczu rozstrzygnęły się w wyścigu trzynastym. Zwyciężył, bardzo szybki w piątkowym spotkaniu, Anders Thomsen. Po niezbyt dobrym starcie popularny „F16” zamykał stawkę. Mistrz świata jednak szybko uporał się z Vaclavem Milikiem i wdał się w pogoń za Robertem Lambertem. Bartosz Zmarzlik dwoił się i troił, żeby wyprzedzić Brytyjczyka, lecz ten umiejętnie bronił się przed atakami rywala i dowiózł do mety dwa punkty.

Ojcami sukcesu „żółto-niebieskich” byli Bartosz Zmarzlik, Anders Thomsen i Jack Holder, którzy zdobyli po 13 punktów. Słabszy występ zanotował Szymon Woźniak, który bardzo dobrze zaprezentował się w pojedynku z częstochowskim Lwami i wydawało się, że powoli wraca do formy sprzed roku. Niestety, dyspozycja w piątkowym meczu zaprzeczyła temu. Po raz kolejny fatalny występ zaliczył Krzysztof Kasprzak. Wicemistrz świata z 2014 roku zakończył zawody z dorobkiem zaledwie 2 „oczek”.

Moje Bermudy Stal Gorzów – 52:

9. Szymon Woźniak 3 (2,1,0,0)

10. Bartosz Zmarzlik 13 (3,3,3,1,3)

11. Krzysztof Kasprzak 2+1 (0,0,1,1*,-)

12. Jack Holder 13+1 (2*,2,3,3,3)

13. Anders Thomsen 13 (3,3,3,3,1)

14. Wiktor Jasiński 2 (1,1,0)

15. Rafał Karczmarz 6 (3,1,2,0)

16. Kamil Pytlewski NS

PGG ROW Rybnik- 38:

1.Kacper Woryna 9+2 (3,2,2,1*,1*)

2. Mateusz Szczepaniak 0 (0,0,-,-)

3. Vaclav Milik 6 (1,1,2,0,2)

4. Sergei Logachev 11+2 (2,3,1*,1*,2,2)

5. Robert Lambert 10 (1,2,2,3,2,0)

6. Kamil Nowacki 2 (2,0,0,0)

7. Mateusz Tudzież 0 (0,u,-)

Bieg po biegu:

1.WORYNA (59,79), Woźniak, Milik, Kasprzak 2:4

2. KARCZMARZ (60,09), Nowacki Jasiński, Tudzież 4:2 (6:6)

3. THOMSEN (59,48), Holder, Lambert, Szczepaniak 5:1 (11:7)

4. ZMARZLIK (59,28), Logachev, Jasiński, Nowacki 4:2 (15:9)

5. LOGACHEV (59,63), Holder, Milik, Kasprzak 2:4 (17:13)

6. THOMSEN (59,31), Woryna, Karczmarz, Szczepaniak 4:2 (21:15)

7. ZMARZLIK (59,98), Lambert, Woźniak, Tudzież (u) 4:2 (25:17)

8. THOMSEN (59,32), Milik, Logachev, Jasiński 3:3 (28:20)

9. ZMARZLIK (59,06), Woryna, Logachev, Woźniak 3:3 (31:23)

10. HOLDER (59,37), Lambert, Kasprzak, Nowacki 4:2 (35:25)

11. HOLDER (59,70), Logachev, Woryna, Woźniak 3:3 (38:28)

12. LAMBERT (59,73), Karczmarz, Kasprzak, Nowacki 3:3 (41:31)

13. THOMSEN (59,42), Lambert, Zmarzlik, Milik 4:2 (45:33)

14. HOLDER (60,10), Milik, Woryna, Karczmarz 3:3 (48:36)

15. ZMARZLIK (60,03), Logachev, Thomsen, Lambert 4:2 (52:38)

Sędzia: Krzysztof Meyze

Komisarz toru: Zbigniew Kuśnierski

Udostępnij