W zaległym meczu VI rundy Drużynowych Mistrzostw Polski Moje Bermudy Stal Gorzów w pięknym stylu pokonała na „Jancarzu” Betard Spartę Wrocław 55:35. Jest to czwarte z rzędu zwycięstwo „żółto-niebieskich” w przeciągu dziewięciu dni.

W obu zespołach zabrakło braci Holderów, którzy w poniedziałek rywalizowali w Derbach Pomorza w Bydgoszczy. Włodarze nadwarciańskiego klubu z powodu kontuzji Nielsa K. Iversena, fatalnej dyspozycji Krzysztofa Kasprzaka oraz absencji Australijczyka w starciu z wicemistrzami Polski postanowili sięgnąć po drugiego „gościa”. Kontrakt z nadwarciańskim klubem podpisał Nicolai Klindt, zawodnik Ostrovii Ostrów. Transfer Duńczyka okazał się strzałem w dziesiątkę. Żużlowiec znakomicie prezentował się na owalu przy ul. Śląskiej i miał swój duży udział w końcowym sukcesie Stali. Widać, że sztab szkoleniowy Stali Gorzów ma nosa do „gości”. W ekipie przyjezdnej miejsce Chrisa Holdera zajął Oliver Berntzon.

Zarówno Moje Bermudy Stal Gorzów, jak i Betard Sparta Wrocław chcąc liczyć się jeszcze w walce o play-offy nie mogły pozwolić sobie na porażkę w poniedziałkowym spotkaniu.

Początek zawodów zapowiadał wyrównane starcie. Dwa pierwsze biegi kończyły się remisem 3:3. Na inaugurację triumfował Maciej Janowski, a w wyścigu juniorskim najszybszy na mecie był Rafał Karczmarz. Gorzowianie dwupunktowe prowadzenie w meczu objęli w gonitwie trzeciej za sprawą pary Thomsen-Klindt. Duńczycy wygrali start i wysunęli się na czoło stawki, ale tuż za plecami mieli szarżującego Tai’a Woffindena. Radość z podwójnego zwycięstwa nie trwała zbyt długo, bo już na drugim okrążeniu Brytyjczyk rozdzielił gorzowian.

Wielu emocji kibicom dostarczył bieg czwarty i „latający” mistrz świata. Moment startowy należał do wrocławian, ale jeśli pod taśmą staje Bartosz Zmarzlik może to oznaczać tylko jedno – kapitalną walkę do ostatnich metrów. Popularny „F16” na wyjściu z pierwszego łuku napędził się po szerokiej, minął Maxa Fricke’a i wdał się w szaleńczą pogoń za Glebem Czugunowem. Junior gości przez większą część dystansu skutecznie bronił się przed atakami rywala, ale ostateczny cios należał do kapitana gorzowskiej Stali, który na wyjściu z ostatniego wirażu po zewnętrznej wyprzedził 21-letniego żużlowca. To była prawdziwa kwintesencja czarnego sportu.

Od drugiej serii startów ton rywalizacji nadawali podopieczni trenera Stanisława Chomskiego, którzy z biegu na bieg powiększali przewagę na Betard Spartą Wrocław. Gorzowianie wygrywali starty, jechali zespołowo i byli szybcy na dystansie. Reprezentanci Stalowej Armii losy spotkania rozstrzygnęli na swoją korzyść już w gonitwie dwunastej.

Goście z Dolnego Śląska wygrali na „Jancarzu” zaledwie jeden wyścig – czternasty. Ponadto po stronie wrocławskiej pojawiły się tylko dwa zwycięstwa indywidualne Macieja Janowskiego. Dużym problemem trenera Dariusza Śledzia jest fatalna postawa Maksyma Drabik, który w Gorzowie praktycznie nie istniał na torze.

Moje Bermudy Stal Gorzów w pojedynku z wicemistrzami Polski była kompletną drużyną, w której każdy z zawodników dołożył cegiełkę do końcowego sukcesu. Duże słowa uznania należą się zawodnikowi Ostrovii Ostrów, który w barwach Stali wystąpił po raz pierwszy i od razu zachwycił swoją dyspozycją. Cenne wskazówki od Bartosza Zmarzlika i Andersa Thomsena przed meczem zostały umiejętnie wykorzystane przez Duńczyka. Cieszy także postawa Rafała Karczmarza, który pewnie czuł się na motocyklu i był mocnym punktem zespołu.

W piątek Stalowcy udadzą się do Częstochowy na pojedynek z miejscowym Włókniarzem. Patrząc na obecną dyspozycję „żółto-niebieskich”, a także ich wielką wolę walki i determinację zwycięstwo jest, jak najbardziej realne.

Moje Bermudy Stal Gorzów – 55 :

9. Szymon Woźniak 3+1 (1*,1,1,0,-)

10. Bartosz Zmarzlik 17+1 (3,3,3,3,2*,3)

11. Nicolai Klindt 11 (2,1,3,1,3,1)

12. Anders Thomsen 15+1 (3,2*,3,3,3,1)

13. Niels K. Iversen ZZ

14. Wiktor Jasiński 0 (W,0,u)

15. Rafał Karczmarz 9+1 (3,2*,3,1,0)

16. Kamil Pytlewski NS

Betard Sparta Wrocław – 35 :

1. Maciej Janowski 12+1 (3,1,2,1*,3,2)

2. Maksym Drabik 0 (0,0,0,-)

3. Oliver Berntzon 0 (0,0,-,-)

4. Max Fricke 7+1 (1*,1,2,2,1,0)

5. Tai Woffinden 8+1 (2,0,2,2,0,2*)

6. Gleb Czugunow 7 (2,2,2,1,0,)

7. Michał Curzytek 1 (1,-,0)

Bieg po biegu:

1. JANOWSKI (60,29), Kasprzak, Woźniak, Berntzon 3:3

2. KARCZMARZ (60,69), Czugunow, Curzytek, Jasiński (w) 3:3 (6:6)

3. THOMSEN (60,11), Woffinden, Klindt, Drabik 4:2 (10:8)

4. ZMARZLIK (60,21), Czugunow, Fricke, Jasiński 3:3 (13:11)

5. KLINDT (60,42), Thomsen, Fricke, Berntzon 5:1 (18:12)

6. ZMARZLIK (60,13), Karczmarz, Janowski, Drabik 5:1 (23:13)

7. ZMARZLIK (60,19), Czugunow, Woźniak, Woffinden 4:2 (27:15)

8. KARCZMARZ (60,59), Fricke, Czugunow, Jasiński (u) 3:3 (30:18)

9. ZMARZLIK (60,08), Janowski, Woźniak, Drabik 4:2 (34:20)

10. THOMSEN 60,21), Woffinden, Klindt, Czugunow 4:2 (38:22)

11. THOMSEN (60,74), Fricke, Janowski, Woźniak 3:3 (41:25)

12. KLINDT (60,88), Woffinden, Karczmarz, Curzytek 4:2 (45:27)

13. THOMSEN (60,32), Zmarzlik, Fricke, Woffinden 5:1 (50:28)

14. JANOWSKI (60,61), Woffinden, Klindt, Karczmarz 1:5 (51:33)

15. ZMARZLIK (60,42), Janowski, Thomsen, Fricke 4:2 (55:35)

NCD: 60,08 sek. Bartosz Zmarzlik w IX wyścigu

Sędzia: Artur Kuśmierz

Komisarz toru: Maciej Głód

Udostępnij