W meczu 13. kolejki najlepszej żużlowej ligi świata Moje Bermudy Stal Gorzów pokonała na Stadionie Olimpijskim Betard Spartę Wrocław 46:44. „Żółto-niebiescy” oprócz dwóch punktów meczowych wywieźli z Dolnego Śląska również bonus za lepszy bilans w dwumeczu. Zwycięstwem nad podopiecznymi trenera Dariusza Śledzia gorzowianie praktycznie przypieczętowali awans do fazy play-off.

Sztab szkoleniowy nadwarciańskiego klubu dokonał jednej zmiany w składzie. Tym razem Jack Holder zastąpił Krzysztofa Kasprzaka, któremu ewidentnie nie szło podczas 100. Derbów Ziemi Lubuskiej. Z kolei po stronie wrocławskiej pojawił się starszy z braci Holderów – Chris.

Już bieg inauguracyjny pokazał, że będzie to niezwykle zacięty pojedynek. Przez cztery okrążenia na torze toczyła się kapitalna walka o zwycięstwo między Maciejem Janowskim a Andersem Thomsenem. Obaj zawodnicy tasowali się na dystansie, ale ostatecznie to popularny Magic wykorzystał znajomość domowego toru, obrał właściwą ścieżkę i wygrał. Z kolei jeden punkt wyrwał Szymonowi Woźniakowi tuż przed metą Chris Holder. W wyścigu młodzieżowym triumfowali miejscowi, jednak duże brawa należą się w tym miejscu Wiktorowi Jasińskiemu, który ambitnie walczył z Glebem Czugunowem o drugie miejsce. Gorzowianin przez chwilę jechał pomiędzy dwójką wrocławian, ale bardziej doświadczony 21-latek pochodzący z Rosji nie pozwolił na to zbyt długo i atakiem przy „kredzie” wyprzedził rywala. Pierwszą serię startów wrocławianie zakończyli z ośmiopunktową przewagą.

Od mocnego uderzenia Stalowcy rozpoczęli drugą serię startów. W biegu piątym spod taśmy najlepiej wyszli Bartosz Zmarzlik oraz Andres Thomsen i wysunęli się na prowadzenie, którego nie oddali do końca. Za ciosem w wyścigu kolejnym poszli Jack Holder i Szymon Woźniak. Australijczyk kapitalnie wystrzelił ze startu i pognał po zwycięstwo, a 27-latek z Tucholi zdobył jeden cenny punkt. Na odpowiedź wrocławian nie trzeba było długo czekać. W gonitwie siódmej zapowiadało się na podwójną wygraną Spartan, ale na wysokości zadania stanął, powracający po kontuzji, Niels K. Iversen, który na drugim okrążeniu przedarł się przed Maksyma Drabika. Duńczyk miał jeszcze chrapkę wyprzedzić Macieja Janowskiego, ale lider „żółto-czerownych” był wczoraj piekielnie szybki na Stadionie Olimpijskim i wygrał swój drugi bieg. Wrocławscy Australijczycy zgarniając pełną pulę w wyścigu dziesiątym zwiększyli przewagę w meczu nad gorzowską Stalą do dziesięciu punktów.

Kibice ostrzyli sobie zęby na bieg jedenasty, w którym na starcie spotkali się Bartosz Zmarzlik i Maciej Janowski. Mistrz świata tym razem musiał uznać wyższość 29-latka z Wrocławia.

Końcówka spotkania w wykonaniu podopiecznych trenera Stanisława Chomskiego to był prawdziwy majstersztyk. Stalowcy od gonitwy dwunastej dzielili i rządzili na Olimpijskim wygrywając aż 18:6.

Kluczowy dla losów meczu był wyścig czternasty. Miał „nosa” szkoleniowiec gorzowskiej Stali, który postawił na Szymona Woźniaka, bo ten manewr taktyczny okazał się strzałem w dziesiątkę. Wychowanek bydgoskiej Polonii blokował przy „kredzie” Tajskiego, a po szerokiej napędził się Anders Thomsen. Goście wygrali podwójnie i doprowadzili do remisu 42:42. Na trybunach zapanowała cisza, a fani Betard Sparty Wrocław z niedowierzaniem przecierali oczy. W biegu ostatnim na wyjściu z pierwszego łuku na czele stawki byli gorzowianie, ale lider Spartan szybko poradził sobie z Jackiem Holderem, jednak nie był na tyle szybki, żeby wyprzedzić Bartosza Zmarzlika. Moje Bermudy Stal Gorzów zwyciężyła w stosunku 4:2 zapewniając sobie tym samym triumf w całym spotkaniu.

Mało kto dawał szanse Stalowej Armii na zwycięstwo we Wrocławiu. Słychać było także komentarze, że gorzowianie są drużyną własnego toru. Moje Bermudy Stal Gorzów zaprzeczyła temu wszystkiego i pokazała, że jest silną drużyną z charakterem, która nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Panie i Panowie, to jest dopiero początek. Waleczna i zmotywowana Stal Gorzów jest w stanie osiągnąć znacznie więcej w tym sezonie.

Dla „żółto-niebieskich” był to ostatni mecz w rundzie zasadniczej. Teraz gorzowianie muszą czekać na rozstrzygnięcia pozostałych spotkań ligowych, po których najprawdopodobniej poznają swojego rywala w meczach półfinałowych.

Moje Bermudy Stal Gorzów – 46:

1. Szymon Woźniak 6+2 (0,1,2,1*,2*)

2. Jack Holder 8+1 (0,3,1*,3,1)

3. Anders Thomsen 10+1 (2,2*,0,3,3)

4. Bartosz Zmarzlik 15+1 (3,3,2,2,2*,3)

5. Niels K. Iversen 5 (2,2,1,-)

6. Rafał Karczmarz 1 (0,0,0,1)

7. Wiktor Jasiński 1 (1,0,-)

8. Kamil Pytlewski NS

Betard Sparta Wrocław – 44:

9. Maciej Janowski 14 (3,3,3,3,2)

10. Maksym Drabik 3 (2,1,0,-,-)

11. Chris Holder 7 (1,1,3,2,0)

12. Max Fricke 3+1 (1,0,2*,0)

13. Tai Woffinden 8 (3,2,1,1,1)

14. Gleb Czugunow 6+2 (2*,1*,3,0,0)

15. Przemysław Liszka 3 (3,0,0)

Bieg po biegu:

1. JANOWSKI (62,98), Thomsen, Ch. Holder, Woźniak 4:2

2. LISZKA (63,31), Czugunow, Jasiński, Karczmarz 5:1 (9:3)

3. WOFFINDEN (62,25), Iversen, Fricke, J. Holder 4:2 (13:5)

4. ZMARZLIK (61,64), Drabik, Czugunow, Karczmarz 3:3 (16:8)

5. ZMARZLIK (62,13), Thomsen, Ch. Holder, Fricke 1:5 (17:13)

6. J. HOLDER (62,16), Woffinden, Woźniak, Liszka 2:4 (19:17)

7. JANOWSKI (61,57), Iversen, Drabik, Jasiński 4:2 (23:19)

8. CZUGUNOW (62,60), Zmarzlik, Woffinden, Thomsen 4:2 (27:21)

9. JANOWSKI (61,76), Woźniak, J. Holder, Drabik 3:3 (30:24)

10. CH. HOLDER (62,69), Fricke, Iversen, Karczmarz 5:1 (35:25)

11. JANOWSKI (61,52), Zmarzlik, Woźniak, Fricke 3:3 (38:28)

12. J. HOLDER (61,96), Ch. Holder, Karczmarz, Liszka 2:4 (40:32)

13. THOMSEN (62,16), Zmarzlik, Woffinden, Czugunow 1:5 (41:37)

14. THOMSEN (62,47), Woźniak, Woffinden, Czugunow 1:5 (42:42)

15. ZMARZLIK (62,19), Janowski, J. Holder, Ch. Holder 2:4 (44:46)

NCD: 61,52 sek. Maciej Janowski w XI wyścigu

Sędzia: Krzysztof Meyze

Komisarz toru: Jacek Woźniak

Udostępnij