Krzysztof: Rodowity ostrowianin w ekipie z Gorzowa, na dodatek dyrektor sekcji piłki ręcznej w Stali Gorzów. Jak do tego doszło?

Łukasz: Rodowity ostrowian, wszystko się zgadza, jednak patrząc czysto matecznej strony i dzieląc mój wiek to zrobiło się już pół na pół zwłaszcza biorąc pod uwagę, że do Gorzowa przyjechałem w 2001 roku by kontynuować granie w piłkę ręczną oraz rozpoczynając studia na gorzowskim AWF. Można więc powiedzieć że już jestem gorzowsko-ostrowski i od tego sezonu w klubie pełnie funkcję dyrektora sekcji piłki ręcznej. Moim celem jest rozwój piłki ręcznej gorzowskiej i awans z zespołem TL Ubezpieczenia Stal Gorzów do ligi centralnej.

Krzysztof: Mówisz Ostrów Wielkopolski – myślisz miasto rodzinne, ale chyba przede wszystkim – piłka ręczna?

Łukasz: Ostrów Wielkopolski ? Mogę powiedzieć tak, tam wszystko się zaczęło, zaczęła się szkoła, zaczęły się treningi piłki ręcznej, zaczęła się wielka przygoda z piłką ręczną, która trwa do dziś. Oczywiście wracam do Ostrowa, kiedy czas na to pozwala, mam tam rodzinę więc z wielką przyjemnością ich odwiedzam gdy jest ku temu sposobność i możliwość.

Krzysztof: Drużyna KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski nasz najbliższy rywal. Jesteś wstanie nam ją przybliżyć? pewnie znasz tych zawodników osobiście tym bardziej że w większości to rodowici ostrowianie. Czy są groźni, czy są wstanie nas czymś zaskoczyć?

Łukasz: Drużyna KPR Ostrovia na pewno jest bardzo młodym, ale przy tym niezwykle silnym i już doświadczonym zespołem. Myślę, że na swoim terenie będą bardzo, ale to bardzo mocni. Co prawda nie znam zbyt wielu z tych chłopaków osobiście, ale obserwuje ten skład oraz duet trenerski i oceniam ich pracę bardzo pozytywnie. Uważam że wyjazd ten będzie bardzo trudny, KPR Ostrów ma w planach awans do ligi centralnej, choć kto wie czy nawet nie do Superligi. Zrobią więc wszystko aby z nami wygrać. Oczywiście my z pełną mobilizacją i szacunkiem do rywala jedziemy na wyjazdowy mecz do Ostrowa. Mocno wierze że wywieziemy stamtąd 3 punkty.

Udostępnij