Co to był za mecz… Spotkanie godne finału najlepszej żużlowej ligi świata. Zacięty bój, twarda walka o każdy centymetr toru tak w skrócie można opisać pierwszą batalię o złoto Drużynowych Mistrzostw Polski w sezonie 2020.

Moje Bermudy Stal Gorzów pokonała na „Jancarzu” FOGO Unię Leszno 46:44 i tym samym zrobiła pierwszy krok w kierunku złota DMP. Rewanż w niedzielę na stadionie im. Alfreda Smoczyka.

Gospodarze w starciu z Bykami musieli radzić sobie bez trenerów – Stanisława Chomskiego i Piotra Palucha, którzy nie mogli przebywać w parku maszyn z powodu niejednoznacznych wyników testów na koronawirusa. Gorzowską Stal poprowadził w piątkowy wieczór kierownik drużyny, Krzysztof Orzeł.

Mecz rozpoczął się od remisu. W pięknym stylu zwyciężył Szymon Woźniak, który przywiózł za plecami Emila Sajfutdinowa i Bartosza Smektałę. W kolejnych dwóch biegach podwójne ciosy zadali przyjezdni, którzy znakomicie wychodzili spod taśmy. Najpierw para juniorska FOGO Unii Leszno nie pozostawiła najmniejszych złudzeń młodym gorzowianom i zgarnęła pełną pulę, a chwilę później w ślad za młodszymi kolegami z drużyny poszli Janusz Kołodziej i Piotr Pawlicki. W wyścigu kończącym pierwszą serię startów również zapowiadało się na zwycięstwo gości, ale na wysokości zadania stanął kapitan „żółto-niebieskich”, który z trzeciego miejsca przedarł się na pierwsze ratując tym samym biegowy remis.

Drugą serię Stalowcy rozpoczęli od podwójnej wygranej. Jadący, w ramach rezerwy taktycznej za Krzysztofa Kasprzaka, Bartosz Zmarzlik wspólnie z Jackiem Holderem, któremu nie wyszedł pierwszy start, bez problemu poradzili sobie z Bartoszem Smektałą i Jaimonem Lidsey’em. Odpowiedź podopiecznych trenera Piotra Barona była błyskawiczna, bo już w kolejnej gonitwie leszczynianie, wygrywając podwójnie, zrewanżowali się miejscowym. W biegu siódmym Stal odrabia dwa „oczka”, które traci już w wyścigu dziewiątym.

Przez większą część spotkania walkę na gorzowskim torze można określić, jako „cios za cios” – na przemian wygrywali, to jedni, to drudzy.

W końcówce rywalizacji na stadionie im. Edwarda Jancarza dzielili i rządzili już Stalowcy, którzy odrobili straty i przed ostatnim biegiem doprowadzili do remisu 42:42. W wyścigu kończącym pierwszy mecz finałowy moment startowy wygrał mistrz świata i wysforował się na czoło stawki. Tuż za popularnym F16 na dwóch kolejnych pozycjach byli goście z Leszna. Jednak na wyjściu z pierwszego łuku po szerokiej napędził się Anders Thomsen, wyprzedził Emila Sajfutdinowa i tym samym Moje Bermudy Stal Gorzów cieszyła się ze zwycięstwa nad wciąż jeszcze aktualnymi mistrzami Polski.

Na ten moment Stalowa Armia jest bliżej złota, ale czy dwupunktowa zaliczka okaże się wystarczająca? Przed podopieczni trenera Stanisława Chomskiego niezwykle trudne zadanie, ale nie niemożliwe do wykonania. O sile „żółto-niebieskich” stanowi aż czterech zawodników – Bartosz Zmarzlik, Szymon Woźniak, Anders Thomsen i Jack Holder. W kontekście rewanżu martwić może słaba dyspozycja Krzysztofa Kasprzaka oraz juniorów i to właśnie punkty tych zawodników mogą okazać się kluczowe dla losów mistrzowskiego tytułu.

Moje Bermudy Stal Gorzów w tym sezonie udowodniła już, że potrafi dokonać rzeczy niemożliwych tak, więc wierzymy, że i tym razem przy odrobinie szczęścia, gorzowianie zrobią to i w niedzielny wieczór będziemy świętować 10. w historii złoto DMP. Trzymajcie kciuki!

Moje Bermudy Stal Gorzów – 46:

9. Szymon Woźniak 10+1 (3,1,0,3,1,2*)

10. Bartosz Zmarzlik 16+1 (3,3,3,2,2*,3)

11. Jack Holder 10+2 (0,2*,2*,3,3)

12. Krzysztof Kasprzak 0 (0,-,-,0)

13. Anders Thomsen 9 (1,1,3,3,1)

14. Wiktor Jasiński 0 (0,0,w)

15. Rafał Karczmarz 1 (1,0,0)

16. Kamil Pytlewski NS

FOGO Unia Leszno – 44:

1.Emil Sajfutdinow 9 (2,3,1,3,0)

2. Janusz Kołodziej 12+1 (3,2*,3,2,2,)

3. Bartosz Smektała 4+1 (1*,1,2,0)

4. Jaimon Lidsey 4+2 (1*,0,1,2*)

5. Piotr Pawlicki 7+1 (2*,2,1,1,1)

6. Dominik Kubera 4+1 (2*,2,0)

7. Szymon Szlauderbach 4+1 (3,0,1*)

8. Kacper Pludra NS

Bieg po biegu:

1. WOŹNIAK (59,89), Sajfutdinow, Smektała, Holder 3:3

2. SZLAUDERBACH (60,49), Kubera, Karczmarz, Jasiński 1:5 (4:8)

3. KOŁODZIEJ (60,27), Pawlicki, Thomsen, Kasprzak 1:5 (5:13)

4. ZMARZLIK (60,07), Kubera, Lidsey, Jasiński 3:3 (8:16)

5. ZMARZLIK (60,47), Holder, Smektala, Lidsey 5:1 (13:17)

6. SAJFUTDINOW (60,52), Kołodziej, Thomsen, Karczmarz 1:5 (14:22)

7. ZMARZLIK (60,25), Pawlicki, Woźniak, Szlauderbach 4:2 (18:24)

8. THOMSEN (61,09), Smektała, Lidsey, Jasiński (w) 3:3 (21:27)

9. KOŁODZIEJ (61,31), Zmarzlik, Sajfutdinow, Woźniak 2:4 (23:31)

10. WOŹNIAK (61,10), Holder, Pawlicki, Kubera 5:1 (28:32)

11. SAJFUTDINOW (61,01), Lidsey, Woźniak, Kasprzak 1:5 (29:37)

12. HOLDER (61,23), Kołodziej, Szlauderbach, Karczmarz 3:3 (32:40)

13. THOMSEN (60,85), Zmarzlik, Pawlicki, Smektała 5:1 (37:41)

14. HOLDER (61,13), Woźniak, Pawlicki, Lidsey 5:1 (42:42)

15. ZMARZLIK (60,89), Kołodziej, Thomsen, Sajfutdinow 4:2 (46:44)

NCD: 59,89 sek. Szymon Woźniak w I wyścigu

Sędzia: Krzysztof Meyze

Komisarz toru: Jacek Woźniak

Udostępnij