Oskar Serpina ( trener TL Ubezpieczenia Stal Gorzów):

W dzisiejszym meczu nie udało się niestety dowieźć tych punktów tak jak tydzień temu. Niestety nie ustrzegliśmy się błędów, które były w meczu z Kątami Wrocławskimi. Niestety znowu potężna nieskuteczność, dużo nie trafionych karnych i to między innymi zaważyło. Nie przestrzegliśmy się też przed rzeczami o których mówiliśmy sobie w szatni, czyli w obronie czasami gubiliśmy krycie na zawodnikach przed którymi się przestrzegaliśmy. Tydzień temu się udało i uciekliśmy spod stryczka, tym razem się niestety nie. Bardzo szkoda, ale podnosimy głowy po tej przegranej. Teraz na szczęście tabela się tak układa, że wszyscy gubią punkty. Przed sezonem mówiłem, że tu nie ma liderów jeśli chodzi o drużyny, tylko teoretycznie na papierze. Właśnie to widać po wynikach ponieważ Śląsk Wrocław przegrywa z Obornikami, też po takim dramatycznym meczu jedną bramką, Ostrów też gubi punkty. Konkluzja jest więc tak, że na koniec rundy tabela będzie bardzo płaska i cała gra zaczyna się od nowa. Wszyscy przystępują to gry z zerem, tylko każdy będzie musiał pospinać formę. Gramy dalej, nic się nie dzieje to jest sport. Wyciągamy wnioski po tym meczu bo jest kawał materiału a to już drugi taki mecz. Robimy podsumowanie w szatni na gorąco, zamykamy temat i zabieramy się za Legnicę.

Artur Szabat ( trener SPR Bór-Joynext Oborniki Śląskie):

Prowadziliśmy 7 bramkami na 15 min przed końcem i chyba za szybko uwierzyliśmy, że jest po meczu. Daliśmy dosłownie w kilka minut wrócić gospodarzom do gry na szczęście w końcówce pokazaliśmy charakter. To o co miałem pretensje do chłopaków za mecz ze Śląskiem, gdzie narobiliśmy głupot tak dziś można powiedzieć, że odrobiliśmy to i końcówka można powiedzieć, że była bezbłędna i to było kluczem do wygranej.

Tomasz Gintowt (TL Ubezpieczenia Stal Gorzów):

Bardzo dużo błędów technicznych, bardzo dużo nieskutecznych rzutów i niestety nie da się wygrać meczu z taką ilością błędów i nieskutecznych rzutów. Zespół z Obornik rozegrał dziś bardzo dobre zawody a my musimy szukać winy przede wszystkim u siebie. Wiedzieliśmy czego się spodziewać, wiedzieliśmy o tym, że zespół z Obornik rzuca bardzo dużo bramek natomiast my mamy dużo zastrzeżeń do własnej gry.

Dawid Pietrzkiewcz (TL Ubezpieczenia Stal Gorzów):

Boli tak samo jak każdy inny nie trafiony rzut i niestety mogłem doprowadzić do remisu ale trafiłem w słupek. Zdarza się, takie jest życie sportowca. Raz wygrywamy, raz przegrywamy. Przez cały mecz obijaliśmy słupki, poprzeczki lub bramkarza, do tego dużo błędów. Dlatego goniliśmy wynik bodajże z minus siedem odrobiliśmy na remis. Jest to dla nas nauka na przyszłość, żeby cały czas być skoncentrowanym i nie odpuszczać na ani sekundę. Rzuty im wpadały, do tego nałożyło się sporo błędów własnych, jakieś wyrzucone piłki w aut, przechwycone i nasze błędy. Dało im zaliczkę pięciu bramek. Potem musieliśmy gonić wynik, jak już dogoniliśmy to znowu nam odjechali i znowu musieliśmy gonić. Nie da się tak wygrać meczu będąc cały czas do tyłu.

Karol Głośniak (SPR Bór-Joynext Oborniki Śląskie): Miłe wspomnienia wracają, specjalnie wybrałem się autobusem na mecz. Przypomniałem sobie kilka śmiesznych sytuacji w tym czasie, tym bardziej że chodziłem tutaj do szkoły, czyli do „Dwudziestki”. Tak, po bardzo dobrym meczu wywozimy punkty z tru­­dnego terenu z Gorzowa. Kolega nie dał mi dziś za dużo pograć na co jestem na niego trochę zły, oczywiście żartuję. Cieszę się bardzo, że tak dobrze zagrał. W końcu się odbudował bo początki były dla niego ciężkie. Po to jest nas czterech bramkarzy w drużynie abyśmy się uzupełniali i to wychodzi coraz lepiej. Faktycznie spotkanie to prawdziwy rollercoaster. My robimy dużo zmian, gorzowianie również i to nie raz gubi. Ktoś chce odpocząć ale niestety musi zaraz wrócić na boisko bo nie zawsze z ławki da się wejść od razu w mecz. Czasem okazuje się, że ten zmęczony zawodnik gra lepiej ponieważ już wszedł w mecz. Najlepszym przykładem jestem ja ponieważ nie obroniłem żadnej piłki ale Piotrek miał chwilę przerwy załapał oddech i wszedł z powrotem.

Udostępnij