Oskar Serpina przed meczem derbowym z PKM Zachód AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Trenerze, jak ze zdrowiem naszych zawodników przed meczem z Zieloną Górą?

Wszyscy moi podopieczni są zdrowi i to bardzo cieszy, ale cieszy mnie jeszcze bardziej to, że widzę po zawodnikach, że złapali taki drugi, świeży oddech. Tym bardziej, że mówię tu o naszych najbardziej doświadczonych graczach, wrócił ten dynamit w nogach. Także w pełnym zdrowiu wybieramy się na mecz do Zielonej Góry i liczymy na to, że spotkanie zakończy się dla nas pozytywnie.

Lubskie derby w piłce ręcznej to …

Derby w piłce ręcznej to jednak nie jest to samo co w żużlu. Dla nas każdy mecz jest tak samo ważny i każdy jest o jakże istotne punkty w ligowej tabeli. Tym bardziej w tym sezonie gdzie gramy o awans do nowo powstającej ligi centralnej. Niemniej dla mnie jako sportowca i jako człowieka spotkania derbowe zawsze były bardziej emocjonujące. Nie mówię tu już tylko o spotkaniach w naszym województwie, ale chociażby dla przykłady „derby Polski” w piłce ręcznej czyli tzw. „święta wojna” miedzy zespołami z Kielc i Płocka. Dla mnie to wyjątkowe mecze. Takim też jest najbliższe sobotnie spotkanie. Do derbów podchodzę więc jeszcze bardziej skupiony, jeszcze bardziej skoncentrowany. Z zespołem z Zielonej Góry znamy się bardzo dobrze, przyjaźnimy się, rozgrywamy liczne mecze kontrolne i sparingowe. Jednak mecz derbowy i ligowy to zawsze dodatkowy smaczek. Myślę, że nie tylko dla nas, ale również dla kibiców ponieważ zawsze w Gorzowie czy Zielonej Górze inaczej to brzmi: najbliższy mecz gramy z Zieloną Góra czy z Gorzowem. Takie spotkania zawsze cieszą się większym zainteresowaniem kibiców co dla naszej dyscypliny jest niezmiernie ważne. Po za tym nie ważne jaki wynik padnie w sobotę w Zielonej Górze zawodnicy i trenerzy się ze sobą przyjaźnią i wzajemnie szanują więc liczę na elektryzujące i pełne emocji spotkanie. W tych spotkaniach zawsze iskrzy, ale wszystko jest w ramach przepisów i duch sportu więc nie mogę się doczekać już tego meczu.

Czy pierwszy mecz w Gorzowie wysoko wygrany przez TL Ubezpieczenia Stal Gorzów 41:27 może mieć jakieś znaczenie?

W pierwszym meczu w Gorzowie zespół AZS-u przyjechał do nas po Akademickich Mistrzostwach Polski trochę przemęczony i do tego trafił na naszą bardzo dobra dyspozycję tego dnia. To spotkanie już jest za nami i myślę, że nie mamy co do niego wracać. Mecz rewanżowy będzie na pewno zupełnie inny. Mam nadziej, że przystąpimy do niego w pełnych, optymalnych składach i w pełnym zdrowiu, abyśmy mogli zobaczyć kto jest silniejszy. Tak jak już powiedziałem z dużą niecierpliwością czekam na to spotkanie.

Nasz zespół dobrze rozpoczął 2 rundę. Czy TL Ubezpieczenia Stal Gorzów jest faworytem najbliższego meczu w Zielonej Górze?

Zdecydowanie myślę, że te słowa są mocno na wyrost. Już wielokrotnie wspominałem, że liga w tym sezonie jest bardzo wyrównana, każdy może wygrać z każdym. Dodałbym nawet, że jest trochę „zwariowana” i nieprzewidywalna. Już wielokrotnie widzieliśmy to po wynikach końcowych spotkań w tym sezonie. Ponadto druga runda jest krótka, każdy zespół chce zająć jak najwyższe miejsce kuszony ligą centralna oraz ograniczoną ilością drużyn, która może się tam znaleźć. Pamiętajmy również, że gramy w czasie pandemii i różne sytuacje mogę się wydarzyć. Do naszego rywala z Zielonej Góry jedziemy pełni pokory i skupieni na wykonaniu kolejnego zadania tym bardziej, że są to lubskie derby, a akademicy to naprawdę bardzo niebezpieczny przeciwnik. Zdążyłem już prześledzić drużynę z Zielonej Góry. AZS posiada w swoich szeregach bardzo dobrych zawodników z Adrianem Franaszkiem, Hubertem Kulińskim, Cyprianem Kociszewskim na czele. Musimy być na te zielonogórskie żądła bardzo dobrze przygotowani, aby móc je zatrzymać. Natomiast jeśli zagramy w obronie tak jak dotychczas to o wynik mogę być spokojny. Warunkiem jest powtórzenie tej defensywy, którą prezentowaliśmy w dwóch pierwszych meczach drugiej rundy.

Udostępnij