W osiemnastej kolejce 1 ligi piłkarzy ręcznych grupy B zespół TL Ubezpieczenia Stal Gorzów rewanżuje się za przegraną we własnej hali drużynie SPR Bór-Joynext Oborniki Śląskie. Gorzowianie odrobili z nawiązką stratę z pierwszego meczu i pewnie wygrali spotkanie różnicą 16 bramek. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 22:38.

Gorzowianie przed meczem zapowiadali, że jadą do Obornik Śląskich z chęcią rewanżu za przegraną w pierwszej rundzie. Nie mniej jednak trener Oskar Serpina w przed meczowych wypowiedziach zwracał uwagę na to, że SPR gra bardzo nie wygodny handball, a w tej lidze nie będzie już łatwych spotkań. Żółto-niebiescy nie przegrali jeszcze meczu w drugiej rundzie i występują w roli faworyta w kolejnym meczu, a jak widomo hasło bij mistrza motywuje najlepiej. Tak też było w Obornikach Śląskich gdzie gospodarze mocno zmotywowani przez trenera Artura Szabata mocno postawili się od początku meczu drużynie Stali. Pierwsze minuty to prowadzenie TL Ubezpieczenia Stali Gorzów 3:1 ale chwilę później dały o sobie znać koszmary z pierwszego meczu. Rewelacyjnie w Obornickiej bramce spisywał się Piotr Kaczmarek, który w sytuacjach sam na sam pokonał Dawida Pietrzkiewicza i Mateusza Stupińskiego. Do tego swój rzut przestrzelił Aleksander Kryszeń. Gospodarze doprowadzili do wyrównania 6:6. Prym w tym czasie w ataku wiedli Kamil Ramiączek oraz fenomenalny tego dnia Filip Jasiński. W 18 minucie meczu gospodarze mieli 1 bramkę straty, na tablicy świetlnej był wynik 9:10. Wtedy o przerwę w grze poprosił trener Stali Oskar Serpina. Chwila przerwy i krótka rozmowa z zawodnikami poskutkowała. Grę w swoje ręce wzięli gorzowscy rozgrywający Tomasz Gintowt oraz Mariusz Kłak, którzy indywidualnymi zagraniami przedzierali się przez szyki obronne SPR. Drużyna TL Ubezpieczenia Stal Gorzów w 5min odskoczyła gospodarzom na 4 bramki przewagi i kontynuując swoją dobrą grę w obronie i ataku ostatecznie prowadziła po pierwszej połowie 20:12.

Druga połowa rozpoczęła się od trafienia najlepszego strzelca drużyny SPR Bór-Joynext Oborniki Śląskie Kamila Ramiączka. Niestety następną bramkę gospodarze zdobyli dopiero po 10 minutach spotkania. W tym czasie gorzowska lokomotywa był już rozpędzona i nie do zatrzymania. Bramki dla Stali zdobywali najbardziej doświadczeni gracze Mateusz Stupiński oraz Dawid Pietrzkiewcz, który obsługiwany był bardzo dobrymi podaniami przez rozgrywających. W 45 minucie spotkania przewaga Stali wynosiła już 13 bramek i można powiedzieć, że było już po meczu. Trener gospodarzy Artur Szabat zaczął rotować mocno składem aby dać pograć wszystkim zawodnikom. Tomasz Lechowicz oraz Jakub Bagiński, którzy weszli z ławki zagrali bardzo dobre zawody i odpłacili się trenerowi bramkami poprawiając zdobycz bramkową oborniczan. Żółto-niebiescy pewni swego kontynuowali grę ciesząc przy tym kibiców zgormadzonych przed monitorami komputerów efektywnymi i efektownymi zagraniami. Zwodnicy TL Ubezpieczenia Stali Gorzów zagrali najpierw „wrzutkę” do Mariusza Kłaka, potem to samo rozwiązanie grali dwukrotnie gorzowscy skrzydłowi Mateusz Stupiński i Aleksander Kryszeń. Akcję grali dwa razy gdyż za pierwszym razem Aleksandra Kryszenia w bardzo niebezpieczny sposób faulował Piotr Piróg za co został wykluczony na 2 minut. Trener gorzowian widząc, że mecz jest pod kontrolą wpuścił na boisko zmienników w tym najmłodszych Dawida Malarka oraz Rafała Renickiego. Ich ciężka praca procentuje i kolejny raz udowadniają to zdobywając bramki dla swoje drużyny. Ostateczny wynik meczu 22:38 na 3 sekundy przed końcem ustanowił najskuteczniejszy gorzowski zawodnik Tomasz Gintowt.

Kolejna kolejka i kolejna wygrana zespołu TL Ubezpieczenia Stal Gorzów. W drugiej rundzie gorzowianie nie przegrali meczu a po weekendowej porażce Siódemki Miedź Legnica z WKS Śląskiem Wrocław, żółto-niebiescy wskoczyli na pierwsze miejsce w tabeli. Do końca sezonu pozostały 3 mecze. Już za tydzień w Gorzowie mecz na szczycie. Do Gorzowa przyjedzie Siódemka Miedź Legnica, która podrażniona porażką we Wrocławiu oraz pamiętając porażkę we własnej hali z drużyną Stali na pewno będzie walczyć o wygraną. Czy uda się gorzowianom obronić swoją twierdzę przekonamy się już w najbliższą sobotę.

SPR Bór-Joynext Oborniki Śląskie: 22

P. Kaczmarek, P. Śliwiński, K. Głośniak – F. Jasiński 7, K. Ramiączek 4, T. Lechowicz 4, P. Piróg 3,
J. Bagiński 2, A. Kasiniak 1, E. Sawicki 1, R. Siemierz, F. Zagórski, A. Szabat, M. Klimaszewski,
D. Wasilewicz, T. Stykała

Trener: A. Szabat

Karne: 3/4

Żółte kartki: –

Czerwone kartki: K. Ramiączek

Kary: 16 min (P. Piróg, D. Wasilewicz, T. Stykała, T. Lechowicz 2x, K. Ramiączek 3x )

TL Ubezpieczenia Stal Gorzów: 38

K. Nowicki, C. Marciniak – T. Gintowt 8, M. Kłak 7, M. Stupiński 7, A. Kryszeń 4, D. Pietrzkiewicz 4,
W. Bronowski 4, B. Starzyński 2, R. Renicki 1, D. Malarek 1, D. Droździk, P. Pedryc, J. Dzieciątkowski,
M. Gałat,

Trener: O. Serpina

Karne: 3/3

Żółte kartki: A. Kryszeń

Czerwone kartki: –

Kary: 10 min ( D. Malarek, D. Pietrzkiewicz, W. Bronowski, D. Droździk 2x)

Sędziowie: S. Bartkowiak, W. Łakomy

Udostępnij