Oskar Serpina (trener Budnex Stal Gorzów)
Wiedzieliśmy jaki mam skład i w jakiej kondycji jest drużyna. Nie ma co ukrywać mamy jeden wielki szpital. Kontuzje uniemożliwiają nam normalne przeprowadzenie treningu. Mam 4 zawodników na bardzo poważnych kontuzjach dlatego wszystko dzisiaj poprzestawialiśmy. Mieliśmy 2 tygodnie na przygotowanie się do meczu, ponadto dziś chłopacy w szatni powiedzieli, że idziemy w przysłowiowego trupa czyli na max. Dużo roszad w składzie ale jak się okazuje Rafał Renicki, jak stary wyga poprowadził nas na parkiecie. Chwała mu za to ponieważ jest to bardzo młody chłopak, ale dziś trzeba przyznać, że egzamin zdał na 6. Wiedzieliśmy, że dziś będzie mecz walki i dziś cała drużyna pokazała kawał serducha. Dzisiejsza wygrana jest za 10 punktów a nie za 3. Cieszy jeszcze bardziej, gdyż jest to pierwsza wygrana w Lidze Centralnej na własnym parkiecie. Dominik po konsultacji z masażystą miał ocenić czy jest wstanie wystąpić w meczu. Miał zobaczyć jak się czuje w czasie rozgrzewki, a że jest bardzo doświadczonym zawodnikiem wiedział, że czuje się dobrze. Ponad to konsultujemy wszystkie urazy z lekarzami aby być pewnym, że nie zrobimy większej krzywdy. Nie ma co ukrywać, że dziś Dominik bardzo pomógł w obronie. Jest to dla nas bardzo ważna postać tym bardziej, że czekamy na powrót do gry pozostałych zawodników. Dodatkowo teraz jeszcze Bartosz Starzyński ma bardzo nieprzyjemny uraz, który przy każdym mocniejszym przyspieszeniu wyklucza go z gry. Jest to zawodnik, który gra na środku rozegrania i bazuje na szybkości na nogach. Jeśli czujesz silny ból to nie jesteś wstanie zagrać na 100% swoich możliwości. Natomiast wyrósł nam bardzo poważny konkurent do gry na środku rozegrania ponieważ Rafał dziś cały mecz zagrał na środku rozegrania i poprowadził ten zespół jak już wcześniej powiedziałem jak doświadczony gracz. Chwała mu za to, że tak młody zawodnik udźwignął presję, która na nim była.

Grzegorz Mentel (trener MUKS Zagłębie ZSO 14 Sosnowiec)
Koncepcja gry na pewno się nam nie posypała. Popełniliśmy po prostu proste błędy. To nie ma nic wspólnego z koncepcją, a nie wykorzystane rzuty sam na sam czy 100% sytuacje zawsze się mszczą. Niestety wynik jest jaki jest, ale sądzę, że tych prostych błędów było po prostu za dużo.

Rafał Renicki (Budnex Stal Gorzów)
Kadra zespołu się nam niestety trochę zwężyła, trener musiał przemeblować drużynę i wyszło, że zagrałem na środku rozegrania. Mecz oceniam bardzo pozytywnie, mecz na pewno walki, graliśmy na 110% i to się opłaciło jak widać po wyniku końcowym. Mam nadzieję, że pomogłem drużynie. Dałem „maxa” z siebie i bardzo się cieszę, że mecz się potoczył tak a nie inaczej. Jestem bardzo zadowolony z każdej minuty na boisku i z tego, że mogłem się pokazać w tym meczu.

Udostępnij