Oskar Serpina (trener Budnex Stal Gorzów):

Ogromne nerwy i przed sezonem wiedzieliśmy, że ta liga tak będzie wyglądała, że będzie nieobliczalna, że wszystkie zespoły są bardzo wyrównane. Do tego doszły nasze ogromne problemy zdrowotne, kadrowe, kontuzje na które nie mieliśmy wpływu, do tego choroby. Dziś chapeau bas dla zawodników. To jest coś niesamowitego, w zasadzie wydarli to zwycięstwo tak naprawdę grając w trójkę rozgrywających. Wiktor Bronowski tak naprawdę był tylko duchem na ławce bo jeszcze nie jest wyleczony z kontuzji. Będzie potrzebował przynajmniej jeszcze 2 tygodni. Ogromne brawa dla zawodników, ogromne brawa dla drużyny przeciwnej bo dzisiaj był naprawdę super spektakl. Świetne trzy punkty. Powtórzę się jeszcze wiedzieliśmy jak ta liga będzie wyglądała ale na własnej skórze się o tym przekonać to zupełnie co innego. Cieśninie jest bardzo wysoko i o to chodzi bo na takie spektakle jak dziś czekaliśmy. Chcieliśmy żeby ta liga była wyrównana no i jest. Emocje dla kibiców, którzy dziś zagościli w takiej lepszej frekwencji. Bardzo dziękujemy kibicom za to wsparcie bo jest one dla nas nieocenione.

Paweł Korobczak (trener Orlen Upstream SRS Przemyśl)

Powiem tak, może nie tyle Stal wygrała ten mecz co my go przegraliśmy. Skuteczność poniżej jakiegokolwiek poziomu. Brak konsekwencji w grze w obronie. Nie realizowaliśmy tego co założyliśmy przed meczem chociaż mieliśmy wszystko na talerzu. Wychodziło to niestety tylko momentami. Bardzo dobra gra bramkarzy Stali. My nie wykorzystywaliśmy stuprocentowych sytuacji. Wynik niski co widać, więc można było wygrać. Na temat pracy sędziów nie będę się wypowiadał. Liga jest bardzo ciekawa. Każdy z każdym może wygrać jak pokazują wyniki. Utworzenie Ligi Centralnej jest to bardzo dobra myśl z tym zastrzeżeniem, że akurat w naszym przypadku mamy wszędzie najdalej. Akurat dla nas jest to trochę pod górkę natomiast idea samej Ligi Centralnej jest bardzo fajna. W poprzednich sezonach zdarzało się, że przyjeżdżał zespół i przegrywał 10 lub 15 bramkami. Tutaj jak widać po wynikach każdy z każdym może wygrać i mecze jeszcze na pewno będą wyrównane.

Krzysztof Nowicki (Budnex Stal Gorzów)

Po pierwszej połowie przegrywaliśmy czteroma bramkami ale nie baliśmy się tego. Wiedzieliśmy, że i tak nam w ataku dużo nie wychodziło a trzymamy się blisko przeciwnika. W obronie nie było źle, można było coś jeszcze poprawić, natomiast w drugiej połowie przykręciliśmy śrubkę i wygraliśmy. Wiadomo, że gdzieś w głowie mamy poprzedni mecz (z AZS AWF Biała Podlaska – przyp. red.) ale uczymy się na błędach i teraz to my pokazaliśmy, że można odrobić stratę z pierwszej połowy, że jesteśmy drużyną i że pokazaliśmy serducho do gry. Kontuzje mają na pewno duży wpływ na naszą drużynę. Musimy trochę pokombinować. Mieliśmy zupełnie inne założenia przed sezonem, teraz musieliśmy je zmienić ale nie stoimy w miejscu. Uczymy się nowych rzeczy i jak widać wychodzi.

Dawid Pietrzkiewicz (Budnex Stal Gorzów)

Dziś o zwycięstwie zadecydowało przede wszystkim to, że byliśmy mega skoncentrowani na obronie. Straciliśmy tylko 21 bramek i to jest chyba najniższy wynik w tym sezonie. Zdecydowanie defensywa jest kluczem do wygrywania. Było widać nawet w pierwszej połowie gdy nie szło nam w ataku, mieliśmy dużo nietrafionych rzutów to jednak udało się dowieźć ten mecz do przodu obroną. Oczywiście rzut karny wykorzystany to jest bramka dla nas aczkolwiek cały zespół pracuje na ten rzut karny. To nie ja byłem faulowany przy tych rzutach więc koledzy wypracowywali akcje natomiast ja stawiałem kropkę nad „i” aby wykończyć ten rzut bramką.

Udostępnij