W sobotę 19 sierpnia o godzinie 17:00 w Gorzowie Wielkopolskim odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Juniorów do lat 19. W stawce ujrzymy dwóch Stalowców – Oskara Palucha i Mathiasa Pollestada.

Co działo się przed rokiem?

W sezonie 2022 zawody Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów do lat 19 organizowało węgierskie Nagyhalász. Tamte zmagania nie rozpoczęły się o planowanej godzinie z powody ogromnego opadu deszczu. Organizatorzy zdołali jednak doprowadzić tor do stanu używalności i w końcu zawodnicy pojawili się pod taśmą startową. Młodzi zawodnicy mieli jednak problem z aż tak wymagającym torem. Świadczy o tym fakt, że w każdej z serii startów ktoś upadał. W wywiadach zaś w trakcie zawodów m.in Mathias Pollestad zwracał uwagę na to, że tor na całej szerokości był bardzo przyczepny. Finalnie zabawę zakończono po 16 biegach. Triumf odniósł Jesper Knudsen. Duńczyk o punkt pokonał wspomnianego wyżej Mathiasa Pollestada. Czołową trójkę uzupełnił zaś Casper Henriksson, któremu podium zapewniło… 0 w pierwszym starcie. Szwed bowiem miał identyczną liczbę wygranych biegów i tych skończonych na 2. lokacie co Franciszek Karczewski. Polak jednak w 1. serii startów upadł na tor, przez co został wykluczony. W regulaminie sportowym istnieje zapis, że 0 jest ważniejsze od jakiejkolwiek “literki”. I stąd Henriksson uzupełnił podium, a Karczewski uplasował się na 4. lokacie. Można więc powiedzieć, że Skandynawowie okazali się królami deszczu. Całą trójkę ujrzymy w tym roku podczas zmagań w Gorzowie Wielkopolskim.

Liczna grupa Polaków

Aż pięciu reprezentantów biało-czerwonych ujrzymy na starcie w nadchodzących zawodach na stadionie imienia Edwarda Jancarza. Wiktor Przyjemski, Oskar Paluch, Krzysztof Lewandowski, Antoni Mencel i Damian Ratajczak przeszli przez eliminacje i awansowali do finału rozgrywek. Gorzowskich kibiców z pewnością zainteresuje to, jak spisze się drugi z wymienionych. 17-latek już rok temu brał udział w tych zawodach. W węgierskim Nagyhalasz w rzęsistym deszczu zajął 13. miejsce. Teraz powinno być o wiele lepiej, gdyż Paluch złapał doświadczenie i ewentualne trudne warunki nie są dla niego przeszkodą. Pokazała to czerwcowa runda SGP2.

Słówko o faworytach

Jak już zostało wspomniane całą trójkę ubiegłorocznych medalistów kibice będą mogli obejrzeć w akcji. Wielką szansę na powalczenie o końcowy triumf zapewne będzie też miał Wiktor Przyjemski. Wychowanek Polonii Bydgoszcz w tym roku na stadionie imienia Edwarda Jancarza zwyciężył w zmaganiach o Brązowy Kask. Wtedy na podium stanęli też Oskar Paluch i Damian Ratajczak. Do momentu wykluczenia w tej walce liczył się także Antoni Mencel. Nie należy zapominać również o Noricku Bloedornie, który także rywalizuje w SGP2. Niemiec jest obecnie największą żużlową nadzieją swojego kraju i ważnym punktem drużyny z Landshut w 1. ligowych rozgrywkach.

Egzotyczne nacje

Podczas tych zawodów ujrzymy reprezentantów wielu krajów. Wspomniany już wyżej Mathias Pollestad to Norweg. Nazar Parnistkyi, który został jednym z największych odkryć tegorocznego sezonu PGE Ekstraligi pochodzi z Ukrainy. Austria w przeszłości miała jednego swojego przedstawiciela w cyklu Grand Prix. Franz Leinter jako dzika karta w GP Austrii w sezonie 1995 wywalczył 6 punktów. Sebastian Koessler idzie w jego ślady i możemy kojarzyć go z występów w Ekstralidze U24. Anze Grmek marzy o tym, aby nawiązać do sukcesów Mateja Zagara. Słoweniec w tym roku występuje jako stały uczestnik cyklu SGP2. Również i Czesi mają swojego reprezentanta. Matous Kamenik będzie pełnił funkcję 2. rezerwowego.

Stalowcy są gotowi na to wyzwanie

Podobnie jak przed rokiem w stawce pojawi się dwóch Stalowców. Oskar Paluch dopisze do swojego żużlowego CV kolejne międzynarodowe zawody. W tym roku 17-latek wziął chociażby udział w 2. rundzie SGP2, gdzie startował jako dzika karta.

Nie mogę doczekać się Indywidualnych Mistrzostw Europy U19. To kolejna impreza rangi międzynarodowej, w której wezmę udział. W końcu do Gorzowa zajedzie 18-tka najlepszych żużlowców w Europie do lat 19. Są to dla mnie jedne z ważniejszych zawodów w tym sezonie. Zamierzam dać z siebie wszystko, aby w nich wypaść jak najlepiej. Lekcje z poprzedniego roku wyciągnąłem i teraz liczę na kolejny dobry wynik. Liczę też na to, że sporo kibiców przyjdzie na stadion, aby oglądać nasze zawody – opowiedział nam Oskar Paluch.

Dla Mathiasa Pollestada, który przed rokiem uległ tylko Jesperowi Knudsenowi to będzie ostatni taki start, gdyż Norweg w tym roku skończy 19 lat. Zawodnik liczący się także w walce o medal SGP2 nie może doczekać się kolejnych zmagań.

Rok temu zdobyłem srebro, teraz przydałoby się złoto w moim ostatnim starcie (śmiech). W czerwcu podczas zawodów SGP2 w Gorzowie zabrakło mi punktu do awansu do półfinału. Teraz mamy na “Jancarzu” Mistrzostwa Europy U19 i tutaj też mamy do czynienia z prestiżowymi zawodami. W stawce znajdziemy naprawdę utalentowane grono żużlowców ii nastawiam się na ciekawą walkę. Jako Norweg jestem dumny z tego, że mogę reprezentować swój kraj w nich i odnosić sukcesy. Chciałbym zaprosić też kibiców, aby przyszli nas dopingować – stwierdził Mathias Pollestad.

Lista startowa finału IMEJ:

  1. Krzysztof Lewandowski (Polska)
  2. Oskar Paluch (Polska)
  3. Niklas Holm Jakobsen (Dania)
  4. Casper Henriksson (Szwecja)
  5. Wiktor Przyjemski (Polska)
  6. Mathias Pollestad (Norwegia)
  7. Norick Blodorn (Niemcy)
  8. Jonny Wynant (Niemcy)
  9. William Drejer (Dania)
  10. Nazar Parnitskiy (Ukraina)
  11. Jesper Knudsen (Dania)
  12. Sebastian Kossler (Austria)
  13. Nicklas Aagaard (Dania)
  14. Antoni Mencel (Polska)
  15. Anze Grmek (Słowenia)
  16. Damian Ratajczak (Polska)
  17. Matous Kamenik (Czechy)
  18. Oskar Hurysz (Polska)
Udostępnij