Za nami II rudna finałowa Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w sezonie 2023. Na Stadionie imienia Edwarda Jancarza triumf odnieśli reprezentanci Orlen Cellfast Wilków Krosno. Stalowcy zaś niestety zajęli ostatnie 4. miejsce.

Wataha odskakiwała od samego początku

Krośnianie w tym roku w rozgrywkach młodzieżowych są niezwykle waleczni. Doszli oni bowiem do finału Ekstraligi U24, a teraz są na dobrej drodze ku temu, aby powalczyć o złoty medal DMPJ. Zawodnicy z Krosna od początku zawodów w Gorzowie Wielkopolskim byli bardzo szybcy. Dopiero w 12. biegu dnia ich reprezentant – Piotr Świercz zajął 3. miejsce. W poprzednich gonitwach reprezentanci Watahy albo wygrywali, albo zajmowali 2. pozycję. Dopiero w 4. serii startów pojawiło się 0 na koncie u wspomnianego Piotra Świercza (tu trzeba jednak zaznaczyć, że w znakomity sposób wyratował się przed upadkiem) i Szymona Bańdura. Denis Zieliński zaś w swoim ostatnim starcie upadł zaraz po starcie, lecz 21-latek na szczęście nie odniósł żadnej kontuzji. W dorobku drużyny z Krosna znalazło się aż 9 “dwójek”. Aż 4 wywalczył je wspomniany Zieliński, któremu serię przerwał właśnie upadek. Trzy 2. lokaty dorzucił Krzysztof Sadurski, a po jednej Piotr Świercz i Szymon Bańdur. Ten ostatni fenomenalnie wszedł w zawody, gdyż pewnie wygrał 2 pierwsze gonitwy ze swoim udziałem. Orlen Cellfast Wilki Krosno dzięki tej wygranej umocniły się na prowadzeniu w tabeli finałowej. Jednak jak zaznaczył Piotr Świercz, trzeba jechać do samego końca.

Efekty w postaci są, bo cała drużyna jedzie bardzo równo. Jak można zobaczyć na wynikach z tych zawodów każdy miał podobny rezultat. To jest klucz do zwycięstw w zawodach młodzieżowych. Mamy team spirit i to przynosi efekty. W tym biegu, gdzie przywiozłem 0, wygrałem moment startowy, ale nie zamknąłem kolegom z lewej miejsca i zostałem troszeczkę wywieziony. Musiałem się wybronić, aby nie upaść. Teraz jedziemy do siebie, na własnym torze będziemy jechać po kolejne zwycięstwo. Będziemy walczyć do końca, nie można jeszcze rozdawać medali, bo zostały 2 rundy i może się sytuacja pozmieniać. Jednak na ten moment jesteśmy zadowoleni z tego, jak układa się sytuacja – powiedział po zawodach.

Maszewski GKM Grudziądz utrzymał 2. pozycję

Gołębie z Grudziądza także liczą się w walce o medale. W Gorzowie Wielkopolskim ekipa z województwa kujawsko-pomorskiego wywalczyła 2. miejsce. Choć trzeba zauważyć, że aż trzech żużlowców z Grudziądza upadało. Najpierw Kacper Pludra w 8. biegu popełnił błąd w szczycie 2. łuku. Zdołał się jednak szybko pozbierać, za co otrzymał brawa od kibiców. W ostatniej serii startów zaś z nawierzchnią zapoznali się Wiktor Rafalski i Kevin Małkiewicz. Mimo to grudziądzanie zdołali wyprzedzić w klasyfikacji obydwie drużyny z województwa lubuskiego.I to właśnie zawodnik z tego klubu robił najwięcej szumu na trasie. Kevin Małkiewicz, bo o nim mowa kilkukrotnie w znakomity sposób napędzał się po zewnętrznej 1. łuku. 16-latek w ten sposób wyprzedził, chociażby Mateusza Bartkowiaka, jak i Szymona Bańdura. Najwięcej punktów wywalczył jednak Kacper Pludra. Pomimo przygody w swoim 2. starcie, 21-latek na koniec dnia zainkasował 9 punktów. Po 7 “oczek” uzyskali Kevin Małkiewicz i Kacper Łobodziński.Ten drugi wygrał swój 1. bieg, a potem w dwóch kolejnych gonitwach zanotował 2 zera. “Łobo” powrócił jednak na zwycięską ścieżkę w 4. serii, a następnie dorzucił punkt. Wiktor Rafalski z kolei rozpoczął zawody od trzech 3. miejsc, a następnie wygrał.

Dobrze zacząłem. Potem totalnie się pogubiłem i wpadły 2 zera.Po diametralnych zmianach w sprzęcie wpadła druga trójka i w ostatnim biegu, gdzieś tam wygrałem start, ale odsunąłem się za bardzo od krawężnika i wykorzystał to kolega z Krosna. Dobrze, że udało się wywalczyć to 2. miejsce, bo te zawody się nie układały w 100%, tak jakbyśmy chcieli. Trudno określić, którędy dało się atakować. Próbowałem szukać jej po szerokiej, lecz szpryca hamowała i trzeba było ją umiejętnie omijać. Po krawężniku zaś zrobiła się szpara i dało się też nabrać tam dobrej prędkości. Także były 2 ścieżki jazdy – ocenił zawody Kacper Łobodziński.

Kolejne podium Falubazu Zielona Góra

W drużynie z południa województwa lubuskiego niekwestionowanym liderem był Michał Curzytek, który w tym roku bardzo dobrze prezentuje się na 1. ligowych torach.Lider tamtejszej formacji juniorskiej wywalczył w omawianych zawodach 12 punktów. W trzech pierwszych startach był zupełnie niełapalny dla rywali.Świetne starty łączył ze znakomitym tempem na dystansie. Później jednak w 4. serii zawodów zanotował słabsze wyjście spod taśmy, a to bezlitośnie wykorzystali Paluch i Pludra. W ostatnim biegu Curzytek pewnie prowadził. Jednak upadek Kevina Małkiewicza wymusił przerwanie gonitwy i jej powtórzenie bez reprezentanta Maszewski GKM-u Grudziądz. W niej 21-latek nie powtórzył już tego samego, co przy 1. podejściu i w pewny sposób pokonał go Oskar Hurysz. Sam zainteresowany został jednak 2. najskuteczniejszym żużlowcem zawodów. Potwierdził też tym samym, że owal w Gorzowie Wielkopolskim wyjątkowo mu sprzyja, gdyż w poprzednich latach miał tam kilka ciekawych momentów.

Tor w Gorzowie Wielkopolskim dobrze mi leży. Nie jest to łatwy obiekt, bo jest bardzo techniczny. Jedni mają problem, drudzy nie, ale ja się na nim czuję dobrze i na pewno będę dalej przyjeżdżał tu uśmiechnięty. W lidze radzimy sobie świetnie. Jak do tej pory wszystkie mecze wygraliśmy, a w zawodach juniorskich też sobie dobrze poczynamy. Oczywiście stać nas jednak na pewno na dużo lepsze wyniki i za każdym razem dajemy z siebie 100% – powiedział po zawodach lider zielonogórzan.

Oprócz Curzytka dobre zawody odnotował Maksym Borowiak. Żużlowiec, który w Zielonej Górze startował już rok temu, wywalczył 10 punktów. Zawiódł tylko raz, gdy dość nieoczekiwanie w 16. gonitwie zameldował się na mecie na ostatniej pozycji.

Po 3 punkty do dorobku punktowego Falubazu dorzucili Dawid Rempała, a także Kacper Rychliński.

Jak spisała się Stal Gorzów?

W tym sezonie DMPJ nie można już na poziomie finałowym stosować zastępstw zawodnika. Stąd stało się jasne jeszcze przed startem rywalizacji, że Stalowcy odjadą o 5 biegów mniej od rywali. Jednak duet Oskarów nie raz w tym sezonie już udowadniał, że w okrojonym składzie da się walczyć o czołowe pozycje. Starszy z nich – Hurysz w znakomity sposób rozegrał całe zawody. W przeciwieństwie do zawodów z Zielonej Góry, jak i Częstochowy przez cały czas prezentował równy poziom. Wcześniej zaś rozkręcał się wraz z kolejnymi biegami. A teraz było inaczej. Efekt? 13 punktów i zostanie najlepszym zawodnikiem dnia.

W Zielonej Górze, jak i Częstochowie zawody nie należały do moich szczęśliwych. Jestem poobijany po upadkach, ale nie zmienia to faktu, że przed każdym startem chcę wygrać. Zależało mi, żeby u siebie na torze odjechać dobre zawody i poszło. Cieszę się, że wróciła regularność. Przez ostatnie 2 miesiące miałem głównie dobre wyniki. Wiadomo, że gdzieś wkradła się słabsza dyspozycja w dwóch, ale to jest wliczone w żużel. Nie zawsze będzie forma zwyżkowa i czasami są potrzebne gorsze zawody. Teraz było lepiej, ale to nie zwalnia z pracy, bo nie znaczy to, że będzie lepiej. Odnośnie ostatniego meczu 1. ligi i mojego występu to było mi przykro, że z drużyną z Poznania spadliśmy z ligi. Indywidualnie jednak byłem zadowolony z występu, bo poczułem, że mogę ścigać się na wysokim poziomie – opowiadał po finale.

Nieco słabszy występ zanotował Oskar Paluch. 17-latek starał się jak mógł, lecz dopiero w 4. serii startów zdołał wygrać bieg. Powracający po kontuzji Mateusz Bartkowiak zaś wywalczył 6 punktów i na trasie starał się dynamicznie zmieniać sylwetkę w celu zwiększenia prędkości.

WYNIKI:

I. Orlen Cellfast Wilki Krosno: 36
5. Krzysztof Sadurski (2,2,2,1,3) 10
6. Piotr Świercz (2,3,1,0,3) 9
7. Szymon Bańdur (3,3,2,0,1) 9
8. Denis Zieliński (2,2,2,2,W) 8

II. Maszewski GKM Grudziądz: 29
9. Kevin Małkiewicz (1,1,3,2,W) 7
10. Wiktor Rafalski (1,1,1,3,W) 6
11. Kacper Pludra (1,U,3,2,3) 9
12. Kacper Łobodziński (3,0,0,3,1) 7

III. Falubaz Zielona Góra: 28
13. Maksym Borowiak (3,2,3,0,2) 10
14. Dawid Rempała (0,1,1,1,0) 3
15. Michał Curzytek (3,3,3,1,2) 12
16. Kacper Rychliński (0,0,0,1,2) 3

IV. Stal Gorzów: 26
1. Oskar Hurysz (2,3,2,3,3) 13
2. Mateusz Bartkowiak (0,1,1,2,2) 6
3. Jakub Stojanowski (W/2,NS,NS,NS) 0
4. Oskar Paluch (1,2,0,3,1) 7

Bieg po biegu:
1. (62,77) Łobodziński, Sadurski, Paluch, Rempała (1:2:3:0)
2. (61,05) Borowiak, Świercz, Pludra, Stojanowski (W/2) (1:4:4:3)
3. (61,75) Curzytek, Zieliński, Małkiewicz, Bartkowiak (1:6:5:6)
4. (62,01) Bańdur, Hurysz, Rafalski, Rychliński (3:9:6:6)
5. (61,4) Świercz, Paluch, Małkiewicz, Rychliński (5:12:7:6)
6. (61,2) Curzytek, Sadurski, Rafalski, Stojanowski (NS) (5:14:8:9)
7. (61,76) Bańdur, Borowiak, Bartkowiak, Łobodziński (6:17:8:11)
8. (61,23) Hurysz, Zieliński, Rempała, Pludra (U4) (9:19:8:12)
9. (61,03) Borowiak, Zieliński, Rafalski, Paluch (9:21:9:15)
10. (61,16) Małkiewicz, Bańdur, Rempała, Stojanowski (NS) (9:23:12:16)
11. (61,46) Pludra, Sadurski, Bartkowiak, Rychliński (10:25:15:16)
12. (61,25) Curzytek, Hurysz, Świercz, Łobodziński (12:26:15:19)
13. (60,91) Łobodziński, Zieliński, Rychliński, Stojanowski (NS) (12:28:18:20)
14. (61,07) Paluch, Pludra, Curzytek, Bańdur (15:28:20:21)
15. (61,76) Rafalski, Bartkowiak, Rempała, Świercz (17:28:23:22)
16. (61,01) Hurysz, Małkiewicz, Sadurski, Borowiak (20:29:25:22)
17. (61,76) Świercz, Rychliński, , Rafalski (W/U3) (20:32:25:24)
18. (61,59) Sadurski, Bartkowiak, Łobodziński, Rempała (22:35:26:24)
19. (60,88) Pludra, Borowiak, Paluch, Zieliński (W/U) (23:35:29:26)
20. (61,27) Hurysz, Curzytek, Bańdur, Małkiewicz (W/U4) (26:36:29:28)

Wyniki za sportowefakty.pl

Udostępnij