Po udanej inauguracji PGE Ekstraligi na naszym stadionie czeka nas teraz bardzo duże wyzwanie. Wyjeżdżamy na Lubelszczyznę, aby stoczyć batalię z lokalnym Orlen Oil Motorem Lublin. Obydwie drużyny wygrały swoje spotkania w I kolejce. Gorzowianie pokonali 51:39 KS Apator Toruń, a Orlen Oil Motor Lublin na wyjeździe uporał się z ZOOleszcz GKM-em Grudziądz 52:39.

Stadion zlokalizowany przy Alejach Zygmuntowskich to teren, który historycznie nam nie pasuje. Ostatni raz bowiem Stalowcy zwyciężyli tam… w 2005 roku! Miało to miejsce, gdy nasza drużyna jeszcze nie jeździła w najwyższej klasie rozgrywkowej, a na jej zapleczu. Stal Gorzów do zwycięstwa poprowadził Piotr Paluch, który wywalczył 12 punktów. Na świecie nie było wtedy jeszcze jego syna, a naszego aktualnego zawodnika Oskara. Zresztą z awizowanej czwórki juniorów tylko Jakub Stojanowski był urodzony.

Ostatnie spotkanie w ówczesnej 1. lidze żużlowej pomiędzy klubami z Gorzowa i Lublina miał miejsce w sezonie 2007, gdy udało nam się powrócić na sezon 2008 do Ekstraligi. Wówczas TŻ Sipma Lublin wygrała 54:36, co sztab gorzowian uznał za gigantyczną klęskę.

Powrót rywalizacji gorzowsko-lubuskiej nastąpił w sezonie 2019, gdy Motor powrócił po wielu latach do najlepszej żużlowej ligi świata. Od tej pory bilans pojedynków jest na koncie lublinian. Zgarniali oni bowiem bonusy w sezonach 2019, 2020, 2022 i 2023. Stal dodatkowy punkt wywalczyła raz – w 2021 roku, choć trzeba zaznaczyć, że w Gorzowie z powodów regulaminowych, nie mógł pojechać Dominik Kubera, którego zastępowali juniorzy i Mark Karion.

Gorzowianie ponadto od tamtego momentu nie mają jeszcze na koncie triumfu na terenie rywala. Zawodnicy Orlen Oil Motoru Lublin zaś 3-krotnie okazywali się lepsi na stadionie im. Edwarda Jancarza – w sezonach 2021 (w fazie Play-Off), 2022 (faza zasadnicza) i 2023. Stalowcy najbliżej ogrania „Koziołków” w 2021 roku. Mecz w rundzie zasadniczej zakończył się wynikiem 46:43 na korzyść gospodarzy.

Względem ubiegłego roku w szeregach obu drużyn doszło do kilku zmian. W ebut.pl Stali Gorzów na pozycji U24 Wiktora Jasińskiego zmienił Jakub Miśkowiak, który do naszej drużyny trafił z TAURON Włókniarza Częstochowa. Z kolei drugim juniorem obok Oskara Palucha jest Jakub Stojanowski, a nie wypożyczony do H. Skrzydlewska Orła Łódź Mateusz Bartkowiak. Nieco więcej roszad mieli lublinianie. Dominik Kubera nie może już jechać jako zawodnik U24. Decyzją sztabu „Domin” wszedł w miejsce Jarosława Hampela, który przez to odszedł do NOVYHOTEL Falubazu Zielona Góra. Kuberę zastąpił Mateusz Cierniak, który od tego sezonu nie jest już juniorem. Parę młodzieżową stanowią sprowadzony z Abramczyk Polonii Bydgoszcz Wiktor Przyjemski, a także Bartosz Bańbor.

Jak już zostało wspomniane obydwie drużyny wygrały swoje inauguracyjne spotkania. W niedzielę 14 kwietnia jako pierwsi na tor wyjechali zawodnicy z Lubelszczyzny. Reprezentanci Orlen Oil Motoru Lublin udali się do Grudziądza. Rok temu mecz przy ulicy Hallera 4 zakończyło się sensacją. I nie chodzi tu wcale o wygraną GKM-u, a o to, że „Gołębie”… wywalczyły 3 punkty! W ostatnim biegu Max Fricke i Nicki Pedersen zapewnili swojej drużynie wynik, którego nie spodziewał się nikt. W tym sezonie nie było jednak już takiej niespodzianki i to lublinianie zwyciężyli 52:38, a Bartosz Zmarzlik zanotował płatny komplet punktów. W Gorzowie z kolei nasza drużyna pewnie pokonała KS Apator Toruń. Duża w tym zasługa młodszych zawodników. Oskar Paluch, a także duet Jakubów – Miśkowiak i Stojanowski, wywalczyli łącznie 18 punktów. Seniorzy także spisali się na swoim znakomitym poziomie, co przełożyło się na wynik 51:39. Teraz czeka nasz trudne zadanie, ale żużel to sport, gdzie każdy może wygrać z każdym.

Udostępnij