W rewanżowym spotkaniu finałowym na leszczyńskim owalu Moje Bermudy Stal Gorzów uległa miejscowej Unii 30:59. „Byki” zdobyły czwarte z rzędu mistrzostwo Polski, a podopieczni trenera Stanisława Chomskiego zostali wicemistrzami Polski. Patrząc na przekrój całego sezonu srebro Drużynowych Mistrzostw Polski jest ogromnym sukcesem gorzowskiej Stali.

W pierwszym starciu o złoto DMP na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wielkopolskim po zaciętym i niezwykle emocjonującym spotkaniu „żółto-niebiescy” pokonali podopiecznych trenera Piotra Barona 46:44.

Podobnie, jak w pierwszym pojedynku o złoto, ekipa Stali w Lesznie musiała radzić sobie bez dwóch szkoleniowców – Stanisława Chomskiego i Piotra Palucha, którzy ze względu na niejednoznaczne wyniki testów na koronawirusa nie mogli poprowadzić swojej drużyny w dwóch decydujących meczach sezonu.

Gospodarze już w pierwszym biegu odrobili z nawiązką stratę z Gorzowa za sprawą pary Sajfutdinow-Smektała, która wygrała podwójnie. Wyścig młodzieżowy zakończył się bez niespodzianki – zwycięstwem miejscowych 4:2. Pierwszy linię mety minął Dominik Kubera, a jedno „oczko” dowiózł Szymon Szlauderbach. W gonitwie trzeciej obrońcy tytułu powiększyli przewagę nad gorzowianami do 10 punktów. W biegu kończącym pierwszą serię moment startowy wygrali „żółto-niebiescy” i wysforowali się na czoło stawki. Jednak radość z podwójnego prowadzenia nie trwała zbyt długo, bo na wyjściu z pierwszego łuku po szerokiej napędził się Janusz Kołodziej, minął Bartosza Zmarzlika i wdał się w pogoń za Rafałem Karczmarzem. Na początku drugiego okrążenia popularny Koldi był już przed młodzieżowcem nadwarciańskiego klubu. Wychowanek Stali, który w tym roku kończy wiek juniora, do końca zaciekle atakował starszego kolegę z Leszna, lecz bezskutecznie. Rafałowi należą się duże brawa za ambitną postawę i walkę do samego końca.

Gospodarze byli znakomicie spasowani z torem i praktycznie dominowali przez całe zawody. Wynik może tego nie odzwierciedla, ale na „Smoku” dużo się działo. Były mijanki i zacięta walka o każdy centymetr toru. Najwięcej emocji kibicom dostarczył wyścig dziewiąty. Zawodnicy niemal przez cztery okrążenia jechali bardzo blisko siebie i tasowali się na dystansie – najpierw na dwóch pierwszych miejscach jechali gorzowianie, a po chwili na czele stawki byli już leszczynianie. Na trzecim okrążeniu na prowadzeniu umocnił się Emil Sajfutdinow, ale za jego plecami do samej mety toczyła się walka o jeden punkt między Bartoszem Zmarzlikiem i Januszem Kołodziejem. Ostatecznie zwycięsko z tej batalii wyszedł ten drugi.

FOGO Unia Leszno z mistrzowskiego tytułu cieszyła się już po jedenastej gonitwie, w której to zapowiadało się na triumf przyjezdnych, jednak finalnie Stal w tym biegu nie zdobyła żadnego punktu. Bartosz Zmarzlik z Jackiem Holderem jechali na dwóch pierwszych pozycjach. Niestety, na trzecim okrążeniu Australijczyk miał defekt w efekcie, którego zaliczył upadek i doznał kontuzji nogi. W powtórce na pierwszym łuku upadł Jaimon Lidsey, sędzia dopatrzył się winy mistrza świata i wykluczył go.

Moje Bermudy Stal Gorzów sezon 2020 zakończyła na drugim miejscu zdobywając 14. w historii srebro DMP. Jest to niewątpliwie duży wyczyn Stalowców, dla których ten rok był niezwykle ciężki. Mimo wielu trudności i przeciwności losu drużyna nie poddała się, wspięła się na wyżyny swoich umiejętności i wjechała do wielkiego finału najlepszej żużlowej ligi świata, w którym to walczyła ambitnie do samego końca. Tym razem lepsza okazała się leszczyńska Unia, ale za rok Stalowa Armia wróci silniejsza i bogatsza o nowe doświadczenia.

FOGO Unia Leszno – 59:

9. Emil Sajfutdinow 11 (3,3,3,2)

10. Janusz Kołodziej 6+1 (3,2*,1,-)

11. Bartosz Smektała 13+1 (2*,3,2,3,3)

12. Jaimon Lidsey 7+2 (2*,2*,0,3)

13. Piotr Pawlicki 11+1 (3,2,3,1,2*)

14. Szymon Szlauderbach 2 (1,0,0,1)

15. Dominik Kubera 6+2 (3,1*,2*,0)

16. Kacper Pludra 3 (3)

Moje Bermudy Stal Gorzów – 30:

1. Krzysztof Kasprzak 1 (1,0,-,-)

2. Jack Holder 6 (1,3,2,w,-)

3. Szymon Woźniak 7+1 (0,1,1*,3,2)

4. Bartosz Zmarzlik 3+1 (1*,0,2,0,w,-)

5. Anders Thomsen 5+1 (0,1,1,2*,1)

6. Rafał Karczmarz 8 (2,2,0,3,1,0)

7. Wiktor Jasiński 0 (0,-,0,0)

8. Kamil Pytlewski NS

Bieg po biegu:

1. SAJFUTDINOW, Smektała, Kasprzak, Woźniak 5:1

2. KUBERA, Karczmarz, Szlauderbach, Jasiński 4:2 (9:3)

3. PAWLICKI, Lidsey, Holder, Thomsen 5:1 (14:4)

4. KOŁODZIEJ, Karczmarz, Zmarzlik, Szlauderbach 3:3 (17:7)

5. SMEKTAŁA, Lidsey, Woźniak, Zmarzlik 5:1 (22:8)

6. HOLDER, Pawlicki, Kubera, Kasprzak 3:3 (25:11)

7. SAJFUTDINOW, Kołodziej, Thomsen, Karczmarz 5:1 (30:12)

8. PAWLICKI, Zmarzlik, Woźniak, Szlauderbach 3:3 (33:15)

9. SAJFUTDINOW, Holder, Kołodziej, Zmarzlik 4:2 (37:17)

10. KARCZMARZ, Smektała, Thomsen, Lidsey 2:4 (39:21)

11. LIDSEY, Sajfutdinow, Zmarzlik (w), Holder (w) 5:0 (44:21)

12. SMEKTAŁA, Kubera, Karczmarz, Jasiński 5:1 (49:22)

13. WOŹNIAK, Thomsen, Pawlicki, Kubera 1:5 (50:27)

14. PLUDRA, Pawlicki, Thomsen, Jasiński 5:1 (55:28)

15. SMEKTAŁA, Woźniak, Szlauderbach, Karczmarz 4:2 (59:30)

Sędzia: Krzysztof Meyze

Komisarz toru: Jacek Woźniak

Udostępnij