Mateusz, przede wszystkim powiedz jak się czujesz?

Czuję się bardzo dobrze, z moim zdrowiem wszystko jest w porządku. Jest jak najbardziej OK.

Jak przebiegał proces twojego powrotu do zdrowia?

Wszystko przebiegało dobrze, obyło się bez żadnych komplikacji. Zależało mi tylko na tym, żeby wszystko dobrze wyleczyć bez żadnego pośpiechu. Wszystko przebiegło zgodnie z planem.

Kilka dni temu poinformowałeś kibiców na swoim fanpage’u, że wracasz. To była trudna decyzja?

Szczerze, to była decyzja, którą podpowiedziało mi serce, żeby wrócić na tor. Jak oglądałem żużel w telewizji to nie mogłem wytrzymać tego, że nie jeżdżę.

Rozważałeś w ogóle możliwość zakończenia żużlowej kariery po tym nieszczęśliwym wypadku w Grudziądzu?

Nie rozważałem takiej opcji. Odpocząłem po prostu tylko od żużla.

Rodzice nie próbowali odciągnąć Cię od speedway’a?

Z tym było różnie. Tak, jak powiedziałem już, odpocząłem od żużla, odciąłem się totalnie od tego środowiska przez te cztery miesiące, kiedy leczyłem się. W końcu nadszedł dzień, powiedziałem sobie OK, trzeba wrócić, zakończyć sezon na motorze i wróciłem.

Pamiętasz moment wypadku?

Nie pamiętam i myślę, że to jest dla mnie na plus.

Jak czułeś się na motocyklu po tak długiej przerwie?

Myślę, że tak, jak na pierwszym treningu w sezonie, po zimowej przerwie. Jechało mi się dobrze, ale jest jeszcze wiele do poprawy. Mogę powiedzieć tylko tyle na ten moment, że na bardzo duży plus to, że wyjechałem na tor.

Nie obawiasz się, że tak długi rozbrat z motocyklem i ten feralny wypadek mogą odbić się na twojej jeździe w przyszłości?

Nie, nie obawiam się. Wracałem już po wielu kontuzjach. Odcinam bardzo grubą kreską tamten sezon i myślę, że nic się nie odbije na mojej jeździe, a wręcz zmotywuje.

Zapewne ciągnęło Cię na tor, a brak jazdy dawał się we znaki. Jak radziłeś sobie w tym czasie?

Przebywałem z rodziną, przyjaciółmi, rehabilitowałem się, także na pewno nie nudziłem się, aczkolwiek tak, jak już mówiłem, ciągnęło mnie na tor. Odciąłem się od tego sportu, oglądałem inne dyscypliny sportowe. Myślę, że to wszystko wyjdzie na plus.

Jak ocenisz drużynę Stali Gorzów, która w tym sezonie dokonała rzeczy wręcz niemożliwej?

Pojechali świetnie i zdobyli wicemistrzostwo Polski. Gratuluję im.

Planujesz jakieś zmiany w sprzęcie, teamie, toku przedsezonowych przygotowań?

Mam jakieś drobne plany, ale nie będę o tym na razie wspominał.

Chciałbyś coś powiedzieć kibicom Stali Gorzów?

Tak. Pozdrawiam Was wszystkich, dziękuję za wsparcie w tym trudnym czasie. Trzymajcie się i do zobaczenia na stadionach.

Na koniec naszej rozmowy, czego Tobie życzyć? Oczywiście oprócz zdrowia.

Zdrowie już mam, na razie. Czego mi życzyć? Szczęścia, uśmiechu, choć i tak jestem uśmiechnięty.

Powodzenia na torze.

Oby tak.

To tego Tobie życzymy i dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Udostępnij