W niedzielę, 12 września o godz. 19.15 odbędzie się decydujący mecz o awans do Wielkiego Finału PGE Ekstraligi pomiędzy drużynami z Lublina i Gorzowa. Po porażce 41:49 na Jancarzu drużyna Moje Bermudy Stal Gorzów znalazła się w trudnym położeniu i aby awansować musi wygrać różnicą przynajmniej 9 oczek. Zadanie będzie tym bardziej trudne, że lubelskie „Koziołki” na swoim torze w tym sezonie są niepokonane. Najbliżej wygranej w rundzie zasadniczej była ekipa z… Gorzowa.

Spotkanie na lubelskim owalu dostarczyło wtedy niesamowitych emocji. Kibice mogli oglądać prawdziwy „rollecoaster”. Bieg za bieg to był cios za cios. Dopiero biegi nominowane dały Motorowi skromne zwycięstwo 3 oczkami. (46:43). Zaliczka z pierwszego wysoko wygranego meczu na Jancarzu dała Stalowcom punkt bonusowy.


Na niedzielny mecz kapitan gorzowskiej Stali Bartosz Zmarzlik oraz Martin Vaculik i Anders Thomsen będą jechać prosto z duńskiego Vojens gdzie w sobotę odbędzie się 9 runda Speedway Grand Prix. W drużynie gorzowskiej nastroje bojowe. Każdy jest świadomy stawki meczu w Lublinie. Trzymajcie kciuki za Stalowców!

Udostępnij